Czy duchy strasza?

Duchy raczej nie strasza, no chyba ze na mnie trafisz:)) sam nie wiem skad u mnie taka nutka do psocenia. Bierze sie to chyba z tego zdziwienia ludzi, gdy trafia na manifestacje paranormalnego, ten ich sceptycyzm, to ich niedowierzenie, gdy stoi naprzeciw nich jakis przezroczysty koles i macha rekoma. Jasne ze sa duchy bez ciala fizycznego, te obdarte z miecha, te bez krwi, czyli z wody na 90 % zawartosci w sobie. Duchow jest wiecej iz tych zywych, tyle ze sa zajeci swoim, to i nie da sie tak latwo z nimi dogadac. Duchy tez „widzisz”, jak kazdy, tyle ze nie wykazujesz nimi zainteresowania , stad ignaruja ciebie.
Jak sie ducha widzi, postrzega go?
A roznie. Moze dmuchnac ci po gebie, wzrosnac na chwilke swiadomosc, cos zaburczec pod uchem. Zmienia sie to , gdy sie zeinteresujesz wlasnymi zmyslami, gdy rozbudzisz postrzeganie, poszerzysz perecepcje, czyli orientacje. Wtedy widac galami mysloksztalty, czyli twory ich wyobrazni, lub ksztalt, ktory sobie przyjeli . Gadanie z nimi to jak czytanie ksiazek, wciagniesz sie w nie , to tracisz odczucie rzeczywistosci i mysli mkna same, jakby je ktos napedzal. Tak wlasnie sie z nimi gada, no gdy sie ich nie postrzega wyraznie. Gdy slepota duchowa, to widzi sie je jedynie tak troszeczke, jak splaszczonych przez telewizor aktorow, na monitorze wyobrazni, gdy mozliwe jest jeszcze, oprocz tego ,postrzeganie ich ich jakby na zywo, w czasie krecenia o nich samego filmu

Jedna myśl nt. „Czy duchy strasza?

  1. Zbyszek

    Jak pomagac bliskim, by sie nie usiekali? Kilkadziesiat lat bezradnosci, hm … Sam mialem jako dzeicko nerwice. potem podgladalem ja u moich dzieci, hm tez za bardzo nie umialem zaradzic. Troske rodzicow widac wszedzie, dookola. Co niektorzy traca cierpliwosc i wlamuja sie do zabarykadowanej corki , syna, krzyczac z bezradnosci DLACZEGO TAKA JESTES, TAKI JESTES!!!. powoli ogarniam zadadnienie, szukajac rozwiazania. Chyba na starosc madrzeje. Potestuje kolejne lata, to moze cos zmysle :))) Gdzies widzialem fotke na facebooku, trzymajacych sie rodzicow za raczke z napisem iz super przykladem dla dzieci sa kochajacy sie rodzice, pokazujacy to wlasnym dziecio. Niby bez szczegolego wysilku a daje super efekty. Kiedys Brus pokazal mi usuwanie czernidla. proste jak drut a poprawilo mi nastroj na kilkanascie sekund. Sam testowalem takie mentalne wglady i wydaje mi sie iz wlasnie one daja dobre efekty, plus ingerencja mentalna w podswiadoosc , w snione poziomy cierpiacych osob. Tez nie na wiecznosc dziala , ale rozladowuje napiecia na jakis czas.))) Najwazniejsze jednak jest samemu utrzymywanie siebie w dobrej kondycji duchowej. Ale wiadomo, trzeba wielkiego doswiadczenia, by sie nie wciagac samemu w zmyslone cele, ciezkie do osiagniecia, czy wrecz w ogole nie osiagalne, pozerajace nasza witalnosc, psujace nam samym samopczucie. Wszyscy ze soba jestesmy polaczeni, zwlaszcza ze znajomymi i bliskimi. trzeba sie nauczyc ich nie obciarzac wlasnymi slabosciami a wzmacniac optymizmem. To nie tylko slowa, gdyz w duchowym poziomie , echhh tam to sie dzieje……tam to widac dokladnie, wyraznie..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *