Ciała subtelne

dymensje
II.- Klasyfikacja ciał.
Ciało przyczynowe (górne mentalne) jest źródłem naszej woli. Zawarta w nim energia ożywia jaźń, umożliwiając jej dokonywania wyborów. To właśnie to cialo, może byc
nazwane naszą duszą, gdyż właśnie ono uprowadza jaźń z wiecznego bezruchu, nadając jej zdolność do przemieszczania się w przestrzeni.
Kolejnym ciałem jest ciało mentalne, nazywane często płaszczem pamięci. Drgająca chmura, delikatnie dającego się wyczuć ciała subtelnego. Jaźń obdarzona jest już dwoma ciałami: przyczynowym i mentalnym , zawiązuje własną osobowość, mogąc świadomie podejmować decyzje związane ścisłe z jej charakterem. Dodając do tego pakietu kolejne ciało, ciało astralne, postrzegamy kolejne poszerzenie znanego nam codzienność umysłu. Wyraźnie odczuwamy nasze ruchy, mogąc już odczuwać emocje w momentach w którym staja się one adekwatne do sytuacji.
Gdy dołączymy do naszej powierzchni kolejne ciało eteryczne, to ruchy nasze staną się odczuwalne podobnie jak w ciele fizycznym. Ostatnie ciało jeśli dołączymy do tak przyozdobionego tworu, otworzy nam oczy w świecie fizycznym, zacierając subtelne odczucia pozostalych ciał. Utracimy ich odchucie, postrzegając wymieszane w umyśle wszystkie doznania i zjawiska na jednym wspólnym monitorze dziennej świadomości. Pomimo tego, możemy się wzruszać, zastanawiać, czy podejmować decyzje, korzystając jakby nadal selektywnie z każdego z ciał. Cos co mogliśmy z łatwością selektywnie przezywać po oddzieleniu ich z naszej powierzchni, teraz stało się jednolita, wspólna masa, niezwykle ciężką do rozdzielenia w czasie obserwacji.
Zafascynowani samym przezywaniem roznorodnych doznan, nie różnicujemy samego źródła zachodzacycj w nas zmian. W tym właśnie jest cały urok badan ciał subtelnych. Po utraceniu jakiegoś ciała, następuje czesciowa utrata łączności jaźni z ciałem fizycznym. W sumie bez znaczenia jest jakie nas ono opuści, efekt będzie podobny. Zapadniemy się we własnym umyśle, tracąc czasami świadomość siebie, zwłaszcza gdy ubytek energii zawartej w opuszczającym nas ciele jest znaczny. Zdarza się tak często, gdy zajęci jesteśmy planowaniem jakich zdarzeń, lub wciągniemy się w nieświadomą dyskusje z kimś, w jego nieświadomym planie. Energia zużyta na takie działanie zostaje wkrótce uzupełniona i możemy sprawnie działać ponownie, dysponując pełną koncentracja, lub odczuwając cały wachlarz emocji i uczuć.
Ciala subtelne dysponują własnymi narzędziami, dzięki którymi potrafią wpływać na ciała subtelne naszych towarzyszy. Przy opisywanym dzieleniu umysłu na części, -na ciała, nie należy zapominać iż są one częścią nas, czyniac nasz podmiot ożywionym. Ich postrzeganie, czy obserwowanie w niczym nie powinno nam ujmować, ani czynić z nas, w naszych oczach, bezradnej, wielowymiarowej maszyny. Człowiek rodząc się na ziemi, przyjmuje te ciała, budując je od podstaw, rozbudowując ich strukturę i wzbogacając relacje miedzy nimi.
Ich kondycja jest naszym wysiłkiem, włożonym w ich rozwój.
Żyjąc w wielowarstwowym świeci, przyzwyczajeni jesteśmy do postrzegania wielowymiarowych zjawisk na jednym monitorze umysłu, nie postrzegając środowiska ciał w których się one poruszają. Każde z ciał jest częścią własnego środowiska. Znaczy to, iż powstają one dzięki czemuś większemu i są zaledwie przywłaszczonym przez nas w naszym wzroście, malutkim odłamkiem z większej płaszczyzny. Tak jak mamy ciała fizyczne, eteryczne, astralne ,mentalne tak i mamy również dymensje fizyczne, eteryczne astralne mentalne i przyczynowe. Plany te istnieją w trudnej do określenia dla człowieka relacji. One się przenikają jak woda z gąbka, mając jednocześnie rożne długości. Przypomina to trochę kartki o rożnej długości, spięte równo z jednej strony. Każda kolejna, ta pod spodem, jest trochę większa i wykracze poza ta, która ja zakrywa. Przenikające się nawzajem, ale jednocześnie każda kolejna, wyższa, jest jakby bardziej rozprężona, zajmujac większy obszar przestrzeni.

Te właściwości warstw wieloświata dają się postrzec w czasie podroży poza ciałem, w czasie dwóch rożnych form podróżowania świadomości do kolejnych wyższych poziomów. Nazwano je fazowaniem do środka lub odbyciem najdalszej podroży. Jedna osiągamy koncentracją, dostrajając się do kolejnego wyższego z planów, w miejscu naszego ciała fizycznego a druga metoda polega na podróżowaniu w stronę najwyższej świadomości, przypominającej mkniecie w jego stronę. W obu tych przypadkach następuje uwalnianie się z ciał subtelnych. W pierwszym przypadku, dochodzi do odizolowania się od nich a w drugim do wniknięcia w kolejne plany, -przestrzenie, w których nie ma już tych wcześniejszych. Tak jakby się skończyły w którymś momencie lotu. W pierwszym, świadomie dostrajamy się, odrzucając ciała, które najczęściej stoją pozostawione w bezruchu obok nas a w drugim docieramy w plan , w którym nie ma już substancji z której mogłyby być one wytwarzane. Osiągany na te 2 sposoby stan świadomości jest podobny, z ta różnica iż w jednym dysponujemy ciałami nadal a w drugim już ich przy nas nie ma. Wywołuje to odmienne trochę stany świadomości, gdyż koczujace obok nas, aczkolwiek porzucone ciała, maja z nami zawsze powiązanie, stajać się często źródłem peryferyjnych odczuć i doznań. One są nadal aktywne, mogąc nawet wykonywać ruchy, który planujemy w tym, do którego jesteśmy aktualnie dostrojeni. W przypadku najdalszej podroży, nie ma coś takiego miejsca, gdyż jesteśmy wyłącznie skoncentrowani świadomością na warstwie w której obecnie przebywamy.

Na podstawie tych odmiennych właściwości i skonstruowałem amfiteatr wieloświata.
Zewnętrzne kręgi oznaczają świat fizyczny, a każdy przykryty krąg pod nim, symbolizuje kolejna warstwę. A wiec mamy na samej gorze świat: fizyczny. Pod nim świat eteryczny, astralny, mentalny, przyczynowy. Tutaj dochodzimy do punktu, w którym warstwa wieloświata staje się nasza jaźnią. Kolejny schodek pod nim, symbolizuje wyższa jaz, by stać się na samym dole świecącym słońcem świadomości. Dokładnej struktury wieloświata nie potrafię określić. Zwłaszcza te najwyższe płaszczyzny są dla mnie niezbadane. Zbyt mało mam doświadczeń, by potrafić dostrzec w tym słońcu wyraźnej struktury. Zjawisko rozdzielania ciał subtelnych jest przyczyną wszelkich, postrzeganych przez człowieka amonali paranormalnych. Uniezależnione potrafią przyjmować rożne formy i wywoływać w przynależnej do siebie warstwie niezwykle zjawiska, rozpoznawalne dla nas w planie………
CIAG DALSZY WKROTCE

3 myśli nt. „Ciała subtelne

  1. Pingback: Ciała subtelne | Ciałka.net

  2. Anula

    Piszesz Zbyszek fantastycznie. Podręcznik świetny! Pomysły podsuwasz równie dobrze 😉

  3. Zbyszek Autor wpisu

    FILMIK MENTALISTA https://www.youtube.com/watch?v=XO-LYGklBeM

    Kiedyś załapałem się na życzliwego niefizycznego kolesia, co mi pokazał jak ja podejmuje decyzje pod wpływem anielskich uwag. Wyszło tak, ze mówił mi bym fajek nie palił a ja w ułamku sekundy się odwracałem ciałem nief. w ciele fizycznym , odrzucając jego uwagę i chwytałem po chwil za fajkę. Nie zawsze chce się korzystać z czyichś uwag. Innym razem układał mi logikę moich wniosków, jakby sprzęgając w innych konfiguracjach, podsuwając nowatorskie rozwiązania. Gdy rysowałem, to chętnie korzystałem z takich uwag, gdyż poprawiały mi wydajność pracy. W innych przypadkach jakoś mnie wyłączał i przejmował j kontrole nad moim ciałem , ( żadna tam padaczka) ratując mi skore, lub wpływając na otoczenie. W sumie nie miałem z akceptacja takiego postępowania problemów, widząc korzystny wpływ na ludzi, w czasie takich akcji. Jest jakby rożna intensywność oddziaływania aniołów na nasze postępowanie jak i ciało. Od szybujących myśli do fizycznych przemian w naszym ciele.
    Cienka sprawka z postrzeżeniem tego, gdyż wszelkie ingerencje postrzegamy w świadomości jak nasze wewnętrzne procesy umysłowe. Cos nam tylko pyknie pod uchem, myśl przeleci, czy odwrócimy rękę na czas, od gorącego zelaska i tyle postrzegamy z tej całej niebiańskiej opieki.
    Ale nie jest tak złe, można się wyrobić i rozbudzić w sobie niefizyczny percepcje. Trochę to roboty, ale się opłaca.Trochę ułatwia połapanie się w tym anieleniu podzielenie naszego umysłu na sektory i nauczenie się rozpoznawania ciał niefiz. . Przezywane wewnątrz daje się postrzegać jak ruch wewnętrzny o rożnym stopniu intensywności. Przy prostych nawet doznaniach rusza się coś w nas. Mozemy nawet to co sie rusza z siebie wypierac i wysylac do innych, nawiazujac tym samym kontakt z nimi. Koncentrując sie właśnie na tych ruchach, można wyćwiczyć niefizyczna percepcje. Najfajniejsze jest to, iż przy małych już wysiłkach, człowiek zacznie postrzegać mega zjawiska. Nawet nie chodzi mi o akceptacje podziało ludzkiego wnętrza na ciała subtelne, ale na samym postrzeżeniu tego co się w nas dzieje., na wyostrzeniu naszej percepcja. W tym temacie będzie się dziać sporo w przyszłości. Nie na mechanicznych wzbudzaczach a na wyostrzeniu tego, czym już dysponujemy. Tak jakbysmy dysponowali narzedziami poznania , ale nie chcialo sie nam z nich korzystac:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *