<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Bruce Moen</title>
	<atom:link href="http://cialka.net/bruce-moen-2_2294.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cialka.net/bruce-moen-2_2294.html</link>
	<description>Blog Zbyszka i Wolfganga - cialka@gmx.de</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 11:49:51 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek</title>
		<link>http://cialka.net/bruce-moen-2_2294.html/comment-page-1#comment-785</link>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 19:26:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=2294#comment-785</guid>
		<description>09.01.2010 - 21:52


Mentalka
	
Siedzieliśmy w grupie na ćwiczeniach brusowych.. A teraz budujemy własne miejsce, powiedział. Udzielił porad jak i co. Wymyśliłem sobie Partenon ze szklanymi szybami. Po środku posadzka a na niej ja ze sztaluga i szmatami. Jasno było , słonecznie. Gdy budowałem kolumny , to pokazała mi się po raz pierwszy w życiu realistyczna kształtka nie mająca odzwierciedlenia w fizyku. Trzymałem ja kilkanaście sekund przed oczyma, dziwiąc się jak to jest możliwe.
Nie ma takich w historii sztuki a u mnie były. Stylizowane ździebko ,ładne , jednym słowem fajowe.
Dało się mi nawet skakać jakoś w wyobraźni po gzymsach. Pojawił się jakiś facet i kręciliśmy się po sprali.
Kiedyś zaprosiłem moich przodków do tego Partenonu. Zmyslalem oczywiście.
Moglem coś zobaczyć, w tym zmyślaniu. Ściemniało i na zewnatrz pojawiły się cienie, jakichś sylwetek ludzkich . Krajobraz spochmurniał i zsiniał. Słowo daje , gały wytrzeszczyłem, gdyż miałem chwilowe dostrojenia do astrala i było dobrze wtedy widać.
Teraz wiem , ze to żadne dziwadło. Przy wyobrażaniu gnamy w rożne miejsca naszymi czesciami, które dostarczają nam wrażeń z tych zmyślonych miejsc, takie czułki ślimacze:)
Gdy coś się tam dzieje niezwykłego, to nasza świadomość pędzi tam na chwilkę i parzymy w pełni świadomie. Wraca jednak po chwili do ciała i znowu zostaje nam niby zmyślanie, tz. podróżowanie ciałkami bez swiadomosci.
Tak samo dzieje się w śnie, ten sam trik powtarzamy co nockę wielokrotnie.
Skąd wiem te dziwności , ano sprawdzałem parę latek z podróżnikami i testowaliśmy to dziwo.
A wiec mentalka to nic niezwykłego , to marzenia i zwykle śnienie.
Ciekawie się robi gdy kogoś spotkamy i on to potwierdzi, wtedy puszcza coś w sercu i człowiek się strasznie weseli.
Po paru dniach mentalkowania, oczywiście z przerwami, to osiągam oobe bardzo często.
Samemu na początek się ślimaczy. Dobrze rozpoczynać w w większej grupie, podniecenie z niezwykłości się udziela i trzyma grupę na pełnych obrotach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>09.01.2010 &#8211; 21:52</p>
<p>Mentalka</p>
<p>Siedzieliśmy w grupie na ćwiczeniach brusowych.. A teraz budujemy własne miejsce, powiedział. Udzielił porad jak i co. Wymyśliłem sobie Partenon ze szklanymi szybami. Po środku posadzka a na niej ja ze sztaluga i szmatami. Jasno było , słonecznie. Gdy budowałem kolumny , to pokazała mi się po raz pierwszy w życiu realistyczna kształtka nie mająca odzwierciedlenia w fizyku. Trzymałem ja kilkanaście sekund przed oczyma, dziwiąc się jak to jest możliwe.<br />
Nie ma takich w historii sztuki a u mnie były. Stylizowane ździebko ,ładne , jednym słowem fajowe.<br />
Dało się mi nawet skakać jakoś w wyobraźni po gzymsach. Pojawił się jakiś facet i kręciliśmy się po sprali.<br />
Kiedyś zaprosiłem moich przodków do tego Partenonu. Zmyslalem oczywiście.<br />
Moglem coś zobaczyć, w tym zmyślaniu. Ściemniało i na zewnatrz pojawiły się cienie, jakichś sylwetek ludzkich . Krajobraz spochmurniał i zsiniał. Słowo daje , gały wytrzeszczyłem, gdyż miałem chwilowe dostrojenia do astrala i było dobrze wtedy widać.<br />
Teraz wiem , ze to żadne dziwadło. Przy wyobrażaniu gnamy w rożne miejsca naszymi czesciami, które dostarczają nam wrażeń z tych zmyślonych miejsc, takie czułki ślimacze:)<br />
Gdy coś się tam dzieje niezwykłego, to nasza świadomość pędzi tam na chwilkę i parzymy w pełni świadomie. Wraca jednak po chwili do ciała i znowu zostaje nam niby zmyślanie, tz. podróżowanie ciałkami bez swiadomosci.<br />
Tak samo dzieje się w śnie, ten sam trik powtarzamy co nockę wielokrotnie.<br />
Skąd wiem te dziwności , ano sprawdzałem parę latek z podróżnikami i testowaliśmy to dziwo.<br />
A wiec mentalka to nic niezwykłego , to marzenia i zwykle śnienie.<br />
Ciekawie się robi gdy kogoś spotkamy i on to potwierdzi, wtedy puszcza coś w sercu i człowiek się strasznie weseli.<br />
Po paru dniach mentalkowania, oczywiście z przerwami, to osiągam oobe bardzo często.<br />
Samemu na początek się ślimaczy. Dobrze rozpoczynać w w większej grupie, podniecenie z niezwykłości się udziela i trzyma grupę na pełnych obrotach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

