
http://www.jantra.com.pl/artykuly.html
Conchita:
Nasza prawdziwa wewnętrzna natura poza ograniczeniami to wewnętrzne światło.
Buddyści piszą tak:
Stan Przejrzystego Światła można również rozumieć jako naturę szczęścia, niewyczerpane źródło oświecenia i Bodhiczitty dla pożytku wszystkich czujących istot, nieuwarunkowaną błogość, niezależną od osiągania czy wysiłków, a wrodzoną każdemu bez względu na to ile emocjonalnych, konceptualnych lub nawykowych zaburzeń ją zakrywa. Jest wtedy jak “przejrzyste jesienne niebo”, którego nie mogą dotknąć zakrywające chmury, gdyż nie są one jego istotą.
Zbyszek. :
Wikipedia;
Bodhiczitta (chiń. putixin 菩提心; kor. porisim; jap. bodaishin; wiet. Bồ-đê-tâm; tyb. byang chub kyi sems བྱང་ཆུབ་ཀྱི་སེམས་ , dosł. umysł oświecenia, przebudzone serce-umysł lub serce przebudzonego umysłu) — w buddyzmie aspiracja osiągnięcia oświecenia dla dobra wszystkich czujących istot.
Bodhiczitta ma fundamentalne znaczenie dla skuteczności buddyjskich praktyk, ponieważ łączy nastawienie i pogląd ukierunkowane na zaufanie do wrodzonej wszystkim czującym istotom zdolności do tego, by rozpoznała się w nich pierwotna natura Umysłu. Bodhiczitta jest często porównywana do zarodka, swoistej “iskry oświecenia”, w której swój początek ma proces dążenia do wyzwolenia i osiągnięcia stanu Buddy. Podstawami bodhiczitty są miłująca dobroć i współczucie.
*
2. Czy nirwana jest “Bogiem”?
http://web.diecezja.wloclawek.pl/Ateneum/fic_551.html
zapożyczone z
http://nienazwane.pl/byddyzm-a-chrzescijanstwo-dialog.html
“Etymologicznie biorąc pojęcie nirwana oznacza tyle, co “zdmuchnięcie”, “zgaśnięcie”, “zgaszenie”. Według samego Buddy jej natura jest “niepojęta, nie do opisania, nie do zrozumienia, niewysłowiona”. Od strony negatywnej oznacza ona zgaszenie potrójnego ognia w człowieku: żądzy, nienawiści i urojenia. Są one źródłem ludzkiego cierpienia. Zgaszenie tego potrójnego ognia kładzie kres ludzkiemu cierpieniu. Człowiek zostaje uwolniony od dalszych wcieleń i wstępuje w nowy rodzaj istnienia. Ujęta zaś pozytywnie rzeczywistość nirwany oznacza życie bez ograniczeń. Nikt jednak nie jest w stanie określić jego natury. Świadczyłoby to tylko o ludzkiej niewiedzy.
3,- Duch Święty ( WIKIPEDIA)
„Duch Święty pojawia się wedle części komentatorów w Starym Testamencie już w drugim wersecie Księgi Rodzaju: „(…) a Duch Boży unosił się nad wodami”, jednakże należy przyjąć, iż użyte pojęcie ruah należy rozumieć jako wiatr, powiew, powietrze lub tchnienie. ”
*
„Jezus obiecuje go zesłać na apostołów jako pomoc po swoim Wniebowstąpieniu. Wydarzenie to miało miejsce pięćdziesiąt dni po Jego śmierci (zob. Zesłanie Ducha Świętego), kiedy Duch objawił się poprzez języki ognia nad głowami apostołów oraz przez podmuch silnego wiatru, który nawiedził pomieszczenie w którym przebywali. Odtąd apostołowie rozpoczęli głoszenie Ewangelii na całym świecie. Dodatkowo Jezus przyrzekł, że w chwili prześladowań Duch pomoże stawić czoła wrogom (por. Mt 10, 19-20).”
*
Owoce Ducha Świętego
Tradycja wymienia owoce działania Ducha Świętego u chrześcijan:
* miłość,
* radość,
* pokój,
* cierpliwość,
* uprzejmość,
* dobroć,
* wspaniałomyślność,
* łaskawość,
* wierność,
* skromność,
* wstrzemięźliwość,
* czystość,
* opanowanie,
*
to jest niepojęte fakt ale fajne
witaj zbychu ostatnio sporo medytuję rozwój duchowy zaczynam na dobre
miałem dzisiaj 1 OBE w życiu,jak było? fajnie xD
zbychu wytłumacz mi dlaczego tak trudno jest mi mieć LD?a jak podświadomość a jak to nic nie da no to są jeszcze inne sposoby jak np.deficyt snu połączony z różnymi technikami ograniczania snu.
Zbyszek.
Witaj Gruz.
Możliwe ze przeceniasz znaczenie oobe, czy Ld, oczekując czegoś niezwykłego, o czym tyle ludzi wypisuje w internecie. Ld jest często jedynie majaczeniem, śnieniem, krótkotrwałym wglądem w niefizyczny świat. Sporo ludzi nie pamięta swoich snów, nie maja one dla nich zresztą wielkiego znaczenia. Budzą się w pospiechu, nie zastanawiając czy śnili coś w nocy. Tez tak miałem prawie cale życie. Teraz czasami, odsapnę i zatrzymam się w łózko, przypominając sobie często i to z wielkim wysiłkiem , co tez się mi w nocy śniło. Snią mi się przeszłe zdarzenia, albo spotkania ze znajomymi. To samo mam na jawie, te same osoby, to samo mówiące, z ta różnica , ze śnie często zdarzenia, które pragnę zapomnieć. Skrywają się one, gdzieś w środku i przyjmując symbol, ozywają w nocy. Starają się przebić w świadomy plan, bym rozwiązał wyparte zdarzenia.
To wszystko wydaje mi się teraz bez znaczenia, kolejne Ld, kolejne oobe.
Zwróć uwagę, ze piękne chwile, przezywają ludzie również w świecie fizycznym. Tutaj jest pole do popisów. Postaraj się, by ci podskoczyło coś w gardle i załaskotało na sercu, gdy słuchasz pięknej muzyki, lub czytasz fascynującą książkę. To coś co podskakuje, jest bardzo ważne dla twojego rozwoju, jak najczęściej to przezywaj i doświadczaj. Walcz o każdą radość. Zycie to takie igrzyska, zwycięzca przezywa najpiękniej. Gdy zdobędziesz pierwszy medal to pojawia się sny, piękne i kolorowe. Będziesz rozrabiał i psocił w życiu, to sam się zakleszczysz i odetniesz od podświadomych marzeń. Będziesz zapominał co się śniło, bo było mrocznie i nieprzyjemnie.
Wyprzesz się swoich marzeń sennych, nie będziesz chciał tego sam pamiętać, co robiłeś poza ciałem, choć niby tak bardzo chcesz coś zapamiętać.
Jest jeszcze coś co powinieneś wiedzieć.
Wszyscy jesteśmy zapraszani do wspólnych snów. Nie da się takich zaproszeń wymusić. Można jedynie stać się dla kogoś atrakcyjnym i czekać aż wysunie powoli w naszą stronę, swoje różki jak ślimak.
http://www.youtube.com/watch?v=dIyngFN35P0
http://www.youtube.com/watch?v=v3Fl0y5SVRo&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=rx1Fn0te8Rg&NR=1
tolle spoko,ja generalnie mam wrażenie że te wszystkie praktyki polegają na braniu życia jako wyzwanie,na lekkim zaryzykowaniu nawet i słuchaniu intuicji,lekkiej spontaniczności nawet(trzeba mieć dodatkowo jeszcze instynkt samozachowawczy),docenianiu potęgi tej chwili,jest to trochę niebezpieczne może,akurat teraz lekki kryzys mam,oby przeszło
Dobra nowina:)
Kilkanaście lat, nie moglem się przebić przez usypiająca świadomość. Drzemała mi oczekująca jaźń, co rusz chwytając wyższe tryby , ale ciągle się trzymałem nieruchawej atmy. Co rusz, miałem przebitki wzrastającego rozumu i zawrotnej prędkości myśli. W tym roku, przedarłem się wreszcie dalej. Okazało się , ze nie oczekiwałem , iz jest jeszcze coś dla mnie do dotkniecia, coś czego się nie odważyłem postrzec.. Brakowało mi respektu i zaufania:)
Przyzwyczajony do trudności i utyskiwań, nie wykrzesałem w sobie wystarczająco entuzjazmu, by się dostroić do zewnętrznej energii. Taki gupi trik, bez którego zatrzymuje jaźń na jałowym biegu i trzyma w bezruchu.
Dobrze jest wiedzieć , ze wyżej jest pięknie, to wtedy puszcza . Człek się cieszy i gdy przyjdzie czas, to się otwiera. Z asortymentu doznań wyłapałem błogość ekstra klasy, światło w głowie i połączenie wola z ………
Problem jedynie z tym słyszeniem i widzeniem w fizyku „informacji”, ale wytrzymuje jakoś bez trudu:)
Choć oganiam się od nich , to zawsze coś się przedrze i mnie przekręci. Ostatnio szef na budowie obciął sobie palucha a ja domu, poprawiałem na moich obrazach dłonie. Jednego palucha ciągle wydłużałem, nie domyślając się dlaczego tak on mnie niepokoi i ciągle wydaje się za krotki.