<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ciałka.net &#187; Zbyszek</title>
	<atom:link href="http://cialka.net/author/zbyszek/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cialka.net</link>
	<description>Blog Zbyszka i Wolfganga - cialka@gmx.de</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Jan 2012 00:30:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Świadome Śnienie</title>
		<link>http://cialka.net/swiadome-snienie-4_6371.html</link>
		<comments>http://cialka.net/swiadome-snienie-4_6371.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 14:21:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świadome śnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=6371</guid>
		<description><![CDATA[Czym jest paranormalne? Świadome Śnienie: Relacja Noble z experymentu w Muchowie. Na I OBE zlocie robiliśmy wspólnie experymenty, wyjaśniające działanie ciał niefizycznych. Przyznam szczerze, że wtedy nawet powątpiewałem w istnienie czegoś takiego jak inne ciała poza tymi, które znałem z &#8230; <a href="http://cialka.net/swiadome-snienie-4_6371.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe width="640" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/sUlIpq7nKvY?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/Yf2X9-SOKe8?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/8lj_2Y48VSA?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/WUxClzUa2wE?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><strong>Czym jest paranormalne?</strong><br />
<strong>Świadome Śnienie</strong>: Relacja Noble z experymentu w Muchowie.</p>
<p>Na I OBE zlocie robiliśmy wspólnie experymenty, wyjaśniające działanie ciał niefizycznych. Przyznam szczerze, że wtedy nawet powątpiewałem w istnienie czegoś takiego jak inne ciała poza tymi, które znałem z autopsji czyli astralne i fizyczne. Zaczęliśmy w nocy, gdzie została już tylko nieliczna grupa OBE wyjadaczy. Poza mną doskonale w pamięci utrwalili mi się Zbyszek i Darek i Misza.<br />
Experyment polegał na tym, że jena osoba będzie próbowała oddziaływać niefizycznie na konkretne partie ciała drugiej osoby. Pamiętam jak leżalem obok Darka na podłodze i wczuwałem się w swoje ciało. Coś mi nie szło to leżenie w niekomfortowym miejscu na podłodze. W pewnej chwili jakiś zlotowicz wpadając na korytarz w dordze do toalety widzi parę osób leżących na podłodze a innych siedzących na fotelach. Wszyscy z zamkniętymi oczami niczym wysuszone mumie. Efekt zdziwienia murowany dlatego test rzeczywistości wysoce wskazany. Leżałem, leżałem coś wibrowało w brzuchu potem, coś w glowie, &#8222;placebo?&#8221; mysłałem sobie&#8230; <span id="more-6371"></span></p>
<p>W końcu po jakimś czasie experyment zakończony, uradowany podniosłem się z podłogi zmęczony. Psychicznie, fizycznie lekko wkurzony zacząłem mieć pretensje byłem oburzony. Bo nic nie działo się tak jak chciałem, więc do kolejnego experymentu się już angażowałem. Ktoś opowiadał o wizjach w maroku&#8230; ciekawa sprawa, w całkowitym mroku widzieć i słyszeć. To chyba Misza był tym szczęśliwcem.</p>
<p>Tym razem siedząc już próbowałem, mentalnie Zbyszka dotykalem. Siedzi na fotelu z zamkniętymi oczami&#8230;a ja go łup walę niefizycznymi łapami. I on tak siedzi i siedzi i nic się nie dzieje&#8230; narasta tylko moje wnerwienie. W końcu sięgnałem po szczyt małej złości i za palucha go ciągne w nicości. Wtem Zbyszek zbudził się i rzekl oburzony&#8230; kto  za palucha mnie ciągnał z prawej strony ?</p>
<p><a href="http://noble.oobe.pl">http://noble.oobe.pl</a></p>
<p><strong>Zbyszek</strong><br />
Któregoś wieczoru, namówiłem Darka z Robertem byśmy zrobili wspólną probe, ciągnięcia się niefizycznym ciałem . Obaj usiedli naprzeciwko mnie, zapadając w smaczna drzemkę.<br />
O, ktoś ciągnął mnie za palucha i miałem jakieś pasy na nerkach, o tutaj powiedziałem z zadowoleniem. To ja, ja z tym palcem, powiedział Robert. Tak, tak, właśnie tak jak mówiłeś, udało mi się spiąć i szarpnąłem ciebie za palca, dobrze to wyczułem, powiedział Robert, wstając podniecony z podłogi. Ha, ha palec ten sam, tylko ręce się ci pokręciły. A ty Darek, co mi robiłeś? Osiadłem ci okrakiem na kolanach , o tak obejmując nogami i dałem ci ojcowskiego buziaka, ha, ha uśmialiśmy się wtedy. Wyraźnie odczułem ten nacisk w okolicy pasa, coś jak ciężkie klamry, obejmujące mnie dokoła. Na buziaka nie wpadłem, odparłem, choć czułem lekki dotyk w głowę,. Nie skojarzyłbym tego jednak, było to zbyt delikatne doznanie.<br />
Za którymś razem, Darek opowiadał jak zarzucił sobie mnie na ramiona i nosił jak worek. Stój, co mówisz! Przecież to ja z tobą to robiłem. Ach rozumie, powiedziałem wtedy. Nie dotarłeś do ciała astralnego i robiłeś to jedynie ciałem mentalnym, wyobrażając to sobie , bez odczucia ruchów astralnego ciała. Dalo to taki efekt , ze ja również myślałem o tym samym. Utożsamiłem się z tym noszącym a nie noszonym.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/swiadome-snienie-4_6371.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rzeźby</title>
		<link>http://cialka.net/rzezby_6360.html</link>
		<comments>http://cialka.net/rzezby_6360.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Dec 2011 02:25:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[sztuka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=6360</guid>
		<description><![CDATA[Rzeźbiarstwo MOJ YOUTUBE -KANAL z najnowszymi filmami o malowaniu. http://www.youtube.com/user/kunstarena Rzeźby w gazobetonie wyglądają imponująco we wnętrzach dyskotek. Wielkie figury, wzmacniają efekt dekorowanych pomieszczeń. Łatwość obroki tego materiału umożliwiła mi realizacje wielkich projektów i to w bardzo krótkim czasie. Materiał &#8230; <a href="http://cialka.net/rzezby_6360.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rzeźbiarstwo</strong></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/knQDFS1VQtQ?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><strong>MOJ YOUTUBE -KANAL z najnowszymi filmami o malowaniu.</strong><br />
<a href="http://www.youtube.com/user/kunstarena">http://www.youtube.com/user/kunstarena</a><br />
Rzeźby w gazobetonie wyglądają imponująco we wnętrzach dyskotek. Wielkie figury, wzmacniają efekt dekorowanych pomieszczeń. Łatwość obroki tego materiału umożliwiła mi realizacje wielkich projektów i to w bardzo krótkim czasie. Materiał filmowy, nakręcany przypadkowo przed wielu laty w czasie pracy, przydał mi się teraz wyśmienicie do małych szkiców. Filmy, które państwu prezentuje są kronika mojej wieloletniej pracy jako dekorator wnętrz.<br />
Rzeźby te w większości już nie istnieją a miejsca po nich są wypełnione lodówkami, lub nowymi regalami.Taki jest los tworów, stworzonych na potrzebę chwili.<br />
Pozostały jedynie zdjęcia i krótkie filmiki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/rzezby_6360.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polski papież</title>
		<link>http://cialka.net/polski-papiez_6314.html</link>
		<comments>http://cialka.net/polski-papiez_6314.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 15:37:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowosci]]></category>
		<category><![CDATA[OOBE-relacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=6314</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Gdy spotkałem papieża na placu w Watykanie, dotknąłem go w rękę. Oślepiło mnie wręcz z wrażenia. Następnego dnia, udało mi się to również zrobić. Tym razem całowałem pierścień piotrowy, nie trafiając z wrażenia w reke. Uf. Az zamieszanie się &#8230; <a href="http://cialka.net/polski-papiez_6314.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>Gdy spotkałem papieża na placu w Watykanie, dotknąłem go w rękę. Oślepiło mnie wręcz z wrażenia. Następnego dnia, udało mi się to również zrobić. Tym razem całowałem pierścień piotrowy, nie trafiając z wrażenia w reke. Uf. Az zamieszanie się zrobiło. Ludzie cisneli się przejeci bliskoscia papieza. Jakiś zrozpaczony człowiek na wózku  prosił, by go dopuścić do pierwszego rzedu, lecz mowy nie było, by  ustapiono mu miejsca.. W tych dwóch chwilach przefazopwało mnie.  Zmiana stanu swiadomosci nastąpiła spontanicznie, gubiąc się w natłoku zbieranych wrażeń. <span id="more-6314"></span>Gdy spojrzałem na Papierza poza ciałem, unosiłem się ponad metr ziemia. Niezwykle zamieszanie scisnietych cial i odchodzący papież. To robilo niezwykle wrazenie.<br />
To ty jesteś Papierzem, pomyslalem szybujac nieznacznie nad ziemia w jego strone? Sklejając się po chwili z cialem fizycznym, zastanawiałem zmieszany, co to było, to dziwne spojrzenie z innej perspektywy. Skąd ta zmiana miejsca i ten dziwny ruch. Obserwując odchodzącego Papierza, ocknąłem się, ciesząc dalej z euforii ludzi na sali. Śpiewali pięknie, Niech żyje i Boże coś Polskę. Ha, ha mówiłem do kolegów wieczorem, ale mnie trafiło, aż jakoś oślepiło z wrażenia. Znajomy, gdy Papierz się zbliżył, to zamiast odpowiedzieć mu na pytanie“ chłopcy skąd jesteście“  chwycił w przejciu aparat i strzelił błyskiem mu prosto w oczy. Teraz po latach, gdy nabrałem wprawy w zmianach stanów swiadomosci, to jak myśliwski pies reaguje na zmiany w otoczeniu, wyłapując świadomie w nim zmiany. Ale wtedy chętnie bym poszedł za kimś, ofiarującym mi alternatywne rzeczywistości fizycznej. Siedząc potem samemu wiele lat w transie, testowałem odmienne stany, zwłaszcza te euforie i wzniosłe chwile. Był to ciężki okres walki o niezależność duchowa. By się uwolnić od zasłyszanego, lata spędziłem na obserwacji wewnętrznych stanów .<br />
Najtrudniej było mi znieść świadomość istnienia niefizycznej rzeczywistości i moja nieudolność ich opisów. Siniałem wręcz, siląc się na kolejne opowieści i przykłady na ich istnienie. Bezowocne zabiegi. Ludzie się odwracali, zrażeni moim entuzjazmem, podirytowani moim zacięciem. Ha, właśnie wtedy postrzegłem coś istotnego, mianowicie, iz nie bez powodu ludzie zajęci są własnym życiem, nie mając wglądu w niefizyczne światy. Realizując cele, nabieramy dystansu do otaczających nas zdarzeń. Gdy się nasycimy, zaczynamy je analizować , rozmyślając nad ich sensem. Wtedy zaczyna się właściwa praca nad naszym wnętrzem. Kształtowanie własnych reakcji, odcinać od emocji.<br />
Myśl szura w umyśle, trafiając na rozsypane kapiszony. Bum . bum eksploduje rozczarowaniem zasłyszane o mózgu i wyczytane o protonach, zamrażając w nas ostateczna decyzje.<br />
To jak jest wreszcie, umrze człek na wieki, czy nieśmiertelny?</p>
<p><iframe width="640" height="480" src="http://www.youtube.com/embed/yLAkOHM-eCE?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>CDN</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/polski-papiez_6314.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zjawiska paranormalne</title>
		<link>http://cialka.net/zjawiska-paranormalne-2_2950.html</link>
		<comments>http://cialka.net/zjawiska-paranormalne-2_2950.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Nov 2011 11:28:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zjawiska paranormalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=2950</guid>
		<description><![CDATA[Wznowienie watku zjawiska paranormalne. Przedstwaiam Panstwu kolejny material z doswiadczen mentalnych. z 05.05. 2010 Duchy,  zlot oobe 2010- relacje Trzech świadków:)  1A,- Rugwa, 1B.- Draq 2,- Warmine, 3.- Zbyszek, 4.- Rugwa, 5,- Ajzis26, 6,- Ashy 1,- Rugwa Drugiego zlotowego poranka &#8230; <a href="http://cialka.net/zjawiska-paranormalne-2_2950.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wznowienie watku <strong>zjawiska paranormalne</strong>.<br />
<a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2010/05/zjawiska-paranormalne.jpg"><img class="alignleft size-large wp-image-2978" title="zjawiska paranormalne" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2010/05/zjawiska-paranormalne-1024x767.jpg" alt="" width="640" height="479" /></a> Przedstwaiam Panstwu kolejny material z doswiadczen mentalnych. z 05.05. 2010<br />
<strong>Duchy,  </strong>zlot oobe 2010- relacje<strong><br />
</strong></p>
<p>Trzech świadków:)  1A,- Rugwa, 1B.- Draq 2,- Warmine, 3.- Zbyszek, 4.- Rugwa, 5,- Ajzis26, 6,- Ashy<br />
<strong>1,- Rugwa</strong><br />
Drugiego zlotowego poranka o świcie (czyli koło 9 rano) słyszałam jak Zbyszek i Kronopio wychodzą z naszej wspólnej chatki na zewnątrz, otworzyłam na chwilę oczy i zerknęłam naprzeciwko. Zobaczyłam łóżko Wolfganga i śpiącą na nim osobę, odwróconą do mnie tyłem – na razie wszystko się zgadza. Poszłam spać dalej, ale nie spałam tylko sobie drzemałam i co chwilę się budziłam. Kolejny raz otwieram oczy, spoglądam przed siebie i widzę śpiącego Zbyszka w łóżku Wolfganga. PEWNIE ZAMIENILI SIĘ ŁÓŻKAMI, A Z KRONOPIEM WYSZEDŁ KTOŚ INNY I TYLKO MI SIĘ ZDAWAŁO, ZE TO ZBYSZEK – pomyślałam i dalej drzemałam.<span id="more-2950"></span><br />
Po jakimś czasie znów otworzyłam oczy i znów zobaczyłam śpiącego Zbyszka. Trochę mi to nie pasowało, bo Zbyszek nie nosił czarnej koszulki i po cholerę miałby się z Wolfgangiem zamieniać łóżkami? Przyjrzałam się dobrze twarzy, którą widziałam: specyficzny okrągły kształt głowy, lekko odstające uszy i siwy zarost na twarzy – no Zbyszek po prostu <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /><br />
Znów się kilka minut drzemłam, budzę się i patrzę, jak z łóżka, na którym jeszcze przed chwilą leżał Zbyszek, powstał Wolfgang!!! Koszulka ta sama, wszystko tak samo jak widziałam, ale nie zgadzała się tylko głowa. W pierwszej chwili pomyślałam, że może Wolfgang dostał zarostu przez noc, ale po przyjrzeniu się dokładnym jego twarzy okazało się, że twarz ma gładką, a do tego pociągłą i zupełnie inną niż Zbyszek.<br />
Zamiana głów bardzo mnie zdziwiła, tym bardziej, że w fizycznymi oczami nigdy nie widuję energetycznych tworów. Nie jestem też osobą, która jest nieprzytomna jak się obudzi – kilka sekund po obudzeniu mam podobna świadomość i przytomność, jak w ciągu całego dnia. Kolejnymi niepodważalnymi dowodami są: widziałam tą głowę kilka razy, Warmine też tego ranka pomyliła Zbyszka z Wolfgangiem, a poprzedniej nocy głowę Zbyszkową u śpiącego Wolfganga widział Draq.<br />
*<br />
<strong>1B<br />
Draq:</strong><br />
&#8222;Było to nad ranem w sobotę <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> . Otwieram oczy i na łóżku na przeciwko widzę Zbyszka po raz pierwszy na tym zlocie. Przyjechał w nocy a ja wcześniej poszedłem spać. Trochę dziwi mnie fakt że Zbyszek leży tak spokojnie bez chrapania. Pewnie ściemnia że śpi i podsłuchuje mnie i rugwe hehe- se myślę. Przyglądam sie jego twarzy i nagle słyszę jego głos&#8230; ale zaraz zaraz! Nie widzę by Zbychu ruszał ustami. Co jest grane? Kątem oka widzę że ktoś usiadł z pozycji leżącej na łóżku obok i okazuje się&#8230; że ten obok to Zbyszek, który wcześniej się odezwał. Spojrzałem spowrotem na tą poprzednią osobę (bo coś nie chciało mi się wierzyć że jest 2 Zbyszków <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> )i nagle jej twarz zmieniła się diametralnie na twarz Wolfganga.Byłem zszokowany, tym bardziej że stało się to na moich fizycznych oczach i nie było to przewidzenie. Mam dobra pamięć co do twarzy i zawsze przypatruje się szczegółom. Jak się okazało Rugwa i Warmine też mieli taką samą akcje, co ja.. czyli nie jestem świrem <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> .&#8221;<br />
*<br />
<strong>2,- Warmine:</strong><br />
To co teraz opiszę dało mi dużo do myślenia i trochę zaskoczyło. Nazwać to można przenikaniem ciałek niefizycznych do fizycznego świata.<br />
Cała historia wydarzyła się rankiem podczas jednego z dni zlotu obemaniaków w Leśnym Dworze.<br />
Schodziłam z piętra by wziąć prysznic. Na dole spali jeszcze Rugwa, Draq i Zbyszek. Spojrzałam na twarz Zbyszka i sobie myślę:<br />
&#8216;on jeszcze śpi? przecież to taki ranny ptaszek, w dodatku mówił, że będzie nas wszystkich budzić. No nic, widocznie był mocno zmęczony, w końcu siedzieliśmy do późna.&#8217;<br />
Nie zastanawiając się dłużej poszłam do łazienki. Kiedy wyszłam po około 30 minutach, nadal wszyscy spali. Miałam włączyć suszarkę do włosów, ale nie chciałam ich budzić więc postanowiłam zrobić sobie kawę. Nie było czajnika, często ktoś go na dwór wynosił. Otwieram drzwi i wielkie zdziwienie. Na ławce razem z innymi siedzi Zbyszek. Myślę:<br />
&#8216;co jest grane? przecież on jeszcze śpi, nie mogłam się pomylić.&#8217;<br />
Odwracam głowę i patrzę na łóżko gdzie przez ten cały czas widziałam Zbyszka. Nadal widzę twarz Zbyszka! Po może dwóch sekundach wszystko zniknęło i okazało się, że to Wolfgang. Przyglądam się, ale nie zauważam żadnego podobieństwa do tego co przed chwilą miałam przed oczami. Umysł mi płata niezłe figle. Wychodzę na zewnątrz, siadam z resztą i przyglądam się Zbyszkowi. Oni są zupełnie inni, nie mają żadnych wspólnych cech wyglądu &#8211; stwierdzam. Kiedy wróciłam do domku Draq i Rugwa już się obudzili. Wspomniałam im o tym jaką miałam fazę. Okazało się, że oni też na łóżku zamiast Wolfganga zobaczyli twarz Zbyszka. Pierwszy raz miałam coś takiego. W dodatku jest całkowite potwierdzenie prawdziwości wydarzenia przez wszystkie osoby, które znajdowały się w pomieszczeniu. A jak do tego mogło dojść, opisze już główny bohater &#8211; Zbyszek.</p>
<p>*<br />
<strong>Zbyszek</strong><br />
Spoglądałem przez okno, wygaszając w sobie wszelkie doznania, zamilkła wszelka myśl, -spokój. Postrzegany prze zemnie obraz, stawał się niewidoczny. Przedmioty, tracąc swoje znaczenie, zlewały się w szara masę. Trwałem w bezruchu, tracąc wszelkie ludzkie cechy. Stałem się jedynie jaźnią, w której wszelkie dech zamarł w bezruchu..<br />
Właśnie w tym momencie, kącikiem oka, dostrzegłem wprawione czymś w ruch powietrze. Niczym drgający bąbel rozgrzanego powietrza, pojawiło się coś przy oknie, wchłaniając w siebie porcelanowe figurki aniołków. Ciągle nieobecny uwagą, zarejestrowałem spadającą główkę z małego aniołka. Była ona przyklejona plastrem, gdyż  już ją ktoś wcześniej, utracił prze nieuwagę<br />
Kierując wzrok na okno, przyjrzałem się malutkiej zgubie. Co za zbieg okoliczności, pomyślałem,- odtwarzając cale zdarzenie z pamięci. Ach tak, sam ją oberwałem niefizycznym ciałem.<br />
Ten ruch bąbla powietrza, to przecież moje rozciągnięte ręce astralne, to mój własny cień manifestuje się znowu, bez przyzwolenia, przypominając mi o niezwykłych zdarzeniach ostatnich dni..<br />
Przyjrzałem się aniołkom z bliska, zastanawiając dlaczego one zwrócił moja uwagę w nieświadomym planie. Z lewej strony aniołków, stal podgrzewacz do kawy i złotawa Konefka z woda. W oddali są widoczne pląsające kaczuchy. Zaokrąglone ich formy, wprawiają obserwującego w dobre samopoczucie. Siedząc 3 mety od aniołków, i spoglądając w inną stronę, nie mogłem postrzec całej otaczającej ich scenerii. Jak bardzo jest ona jednak trafna i jak wiele mi ona przypomina.<br />
Przedmioty te, symbolizować mogą intrygujące mnie przez ostatnich parę dni wydarzenia.</p>
<p>Śmierć wujka i pogrzeb z urna, ćwiczenia z przelewaniem energii i wesołe zabawy przy ognisku na zlocie. Czy mogło mnie to spontanicznie i tak błyskawicznie wprawić w trans?<br />
Nie postrzegałem świadomie tych przedmiotów, spoglądając dwa metry obok. Nie interesowała mnie również symbolika a jednak coś ze mnie postrzegło je, dając mi o nich znać, oberwaniem głowy.<br />
Daleko idące skojarzenia i nadinterpretacja faktów?<br />
Zapewne zignorowałbym ten mało znaczący incydenty, gdyby nie zabawne relacje znajomych na zlocie. Widziały one, w śpiącym obok mnie Wolfgangu, moją głowę.<br />
To zabawne zdarzenie, wywołało w nas wielkie zdumienie. Trzy osoby, w rożnym czasie, złożyły podobne relacje. Dzień wcześniej, w czasie wieczornych ćwiczeń, Wolfgan starał się postrzec świat moimi oczyma. Nie rozumiejąc języka polskiego, towarzyszył mi zawsze wzrokiem, gdy grupa bawiła się serdecznie, opowiadając dowcipy. Zapewne pożyczyłem mu astralnego tłumacza, jakiś przyjacielski  aspekt siebie, ułatwiający mu zrozumienie dialogów, co umożliwiło mi później, z taka łatwością, wnikniecie w jego ciało jaźnią.<br />
Gdy sobie następnego ranka smacznie spal i okrutnie chrapał i nie pomagały żadne represje, wpłynąłem w niego spontanicznie świadomością. Chrapie,- gry, gry. Och, znowu będzie, że to ja, przecież znany jestem z nocnego dudnienia.<br />
Odczuwając obawę, podniosłem się niefizycznie z łózka i zobaczyłem go z bliska, obserwując jego łysinę. Ha, -masz taka sama jak ja, choć z boku tego nie widać. Nie postrzegłem również, że jego przerzedzona czupryna, jest już trochę siwawa i błyszczy na podstarzałego blondyna, którym on przecież nie jest. Widząc tą  jego odmienność, zaakceptowałem ja bez sprzeciwu,  uśmiechając się uszczypliwie.<br />
Zdarzyło mi się już w niego wniknąć świadomością. Stalo się to w czasie wspólnych ćwiczeń w Muchowie. Wysuwając się z ciała, szybowałem w jego stronę, pokonując dzielące nas 3 metry. Nie widziałem jego ciała fizycznego ani astralnego, ale odczuwałem wyraźnie jego podmiot. Umożliwiło mi to ukierunkowania toru lotu i powolne wniknięcie w jego powierzchnie. Zbliżając się do niego, doświadczałem jego obecność coraz intensywniej. Tak jakby, on rozpościerał się poza powierzchnie ciała fizycznego swoja cielesnością.<br />
O dziwo, w obu tych przypadkach, znalazłem się w ciemności, odczuwając niezwykle intensywnie jego ciało fizyczne. Jego rytmiczny oddech, przenikał mnie w niezwykły sposób, zajmując mi cala uwagę. Nie mailem zbyt dużego wyboru w doborze doznań. O wiele bardziej odczuwalne niż we własnym ciele, podstawowe funkcje ciała, oszołomiły mnie.</p>
<p>Wielka piętrząca się wewnętrznym ruchem maszyneria, wprawiła mnie w zakłopotanie. Nie odważyłem się skoncentrować na jakimkolwiek elemencie tej pulsującej jedności ducha i ciała, obawiając konsekwencji Nie potrafiłem powstrzymać odczuwanych emocji, utożsamiając się z nimi. Powstawały one samoistnie, gdy oceniałem zaistniałą sytuacje. Ich wzmożona intensywność, wywołana była współistnieniem w jednym ciele dwóch podmiotów, jednocześnie sunącymi  dwoma punktami uwagi, w rożne miejsca,- chwila chaosu, przypominające  wzburzone fale zderza się na powierzchni wody.<br />
Za drugim razem, gdy przedarłem się przez jego a przecież moją łysinkę, odczułem dyskomfort. Upocone i umęczone nocnym snem ciało, odczułem bardzo nieprzyjemnie. Doznanie to, rozlało się we mnie, ogarniając mnie ze wszystkich stron tak naturalne, iż nie mogłem określić ich źródła. Wchłonęło mnie, stajać się moim odczuciem. Możliwe, ze Wolfgang śnił coś poza ciałem i był częściowo w nim nieobecny. Zbyt krotko trwało nasze połączenie, bym mógł coś więcej postrzec.<br />
Zastanawialiśmy się , czy moje odczucia mogły być dla niego wtedy widoczne.<br />
Za pierwszym razem , porównał wnikanie w niego mojej jaźni, do okręcania twarzy watą.. Cos otuliło mu głowę, jak nasączone ciężarem powietrze, przypominająca powiew wiatru.<br />
Z relacji Wolfganga wynika, że przy normalnym stanie swiadomosci, w ciele fizycznym, nie miał podwyższonej wrażliwość, tak jak ja, przebywając gościnnie w jego ciele. Jednym słowem odcięty od mojego ciała fizycznego, również intensywniej odczuwałem jego niż moje ciało fizyczne.<br />
Czy może to być główną atrakcją dla wnikających w nas bytów, niezwykle intensywne doznania, jakie wtedy prawdopodobnie doświadczają?<br />
Również liczyć się można, że wnikająca jaźń, przypominając sobie swoje przeżycia, konfrontuje właściciela ciała z obcymi wspomnieniami, które są w jakimś stopniu zbliżone do jego. na które szuka sam wyjaśnienia. W innym przypadku, przetłoczony nimi, odciąłby się od wspólnego myślowego wysiłku, zaskoczony nagłym chaosem doznań . Trudna jest do określenia rola właściciela ciała w takich spotkaniach. Z relacji wielu osób wynika, że wnikające byty, nie są za bardzo zainteresowane dialogiem a raczej rozsupływaniem swoich problemów. Chwilowa integracja dwóch jaźni w jednym ciele wystarczy, by ożywieni dodatkowa dawka energii, zlustrowali oni swoje poglądy, wyciągając jakieś konsekwencje.<br />
Wnikające w nas byty, maja możliwość skorzystania z naszego doświadczenia, zapisanych w nas wzorców postępowania. W poszukiwaniu nowych rozwiązań, z którymi się borykają po śmierci, dostają wsparcie w rozumie. Przekonany jestem, ze odcięta w takich momentach od ciała fizycznego jaźń, nie rejestruje całych operacji myślowych obcych. Mogą się one toczyć bez jego wglądu, gdzieś na horyzoncie jego uświadamianych procesów myślowych.<br />
Stad tak trudno jest postrzec czyjąś niefizyczną obecność w naszym pobliżu  i w naszym wnętrzu..<br />
Niektórzy z nas są wręcz molestowani przez zmarłych, lub jedynie ich osobowe części.<br />
Co jest tego przyczyna?<br />
Z jakichś powodów docierają do wielu żyjących byty, szukając wsparcia energetycznego jak i intelektualnego.</p>
<p>Sporo światła wnosi historia Warminki, jej wieloletnie spotkania ze zmarłymi osobami, przypominają trochę spowiedź. Niezwykła szczerość odwiedzających ja zmarłych, świadczy o palącej potrzebie kontaktu z żywymi osobami. Bez zażenowania opowiadali jej swoje błędy, szukając jakby odpuszczenia własnych grzechów, często prosząc o zapalanie świeczki. Tak blachę na pozór wymagania, mogą nas zaskoczyć, zwłaszcza, gdy mowa była o ciężkich grzechach, którymi się oni obarczali. Zaczekajmy na relacje Warminy. Może dostarczy ona nam informacji, dzięki którym wyjaśnimy sobie coś znacznie więcej.<br />
Obserwując wielokrotnie zachowanie się mojego ciała astralnego, tą jego manifestująca się niezależność w sytuacjach konfliktowych, domyślam się, że po śmierci , mogę sam mu ulec z kretesem, dając się ponieść w niezwykle barwne i pełne emocji projekcje. Będąc w ciele fizycznym, obserwuje jedynie jego aktywność, gdy jest ze mną zintegrowany, lub się przemieszcza w przestrzeni, poza moja powierzchnia cielesną.<br />
W obu tych przypadkach, odczuwam odmiennie jego ruch i towarzyszące mi przy tym emocje.<br />
W ciele fizycznym, zachowuje dystans, mogę zrezygnować z tych atrakcji, jakie dostarcza mi śpiące ciało, mój cień.. Staje się wtedy istota myślącą, odczuwając spójność wszystkich moich osobowych aspektów. Tworzę zdarzenia , zbierając materiał do przemyśleń.<br />
Jestem schroniony przed wpływem mojego cienia, jego uwodzicielskiej mocy, za fizyczną kotarą, nie musząc postrzegać zwizualizowanych, w modelinie astralnej, tworów projekcji, moich wewnętrznych konfliktów.<br />
Czuje się pewnie, nie podejrzewając, iż któregoś dnia, w chwili śmierci, moje ciało astralne stanie się moim głównym ciałem, tornistrem mojej jaźni.<br />
Wtedy porwie mnie ono w swój świat, otwierając przede mną wszystkie sprzeczności, jakie w sobie wytworzyłem.<br />
Wielu z nas, stanie się zapewne natrętna, nie potrafiąc pokonać przeciwności. Będą szukać pomocy i doczepiać się również żywych, jako ostatniej deski ratunku.<br />
By temu zawczasu zapobiec, dobrze jest zapoznać się ze sobą i wybaczyć innym jak i sobie wszelkie przewinienia.<br />
Nie starczy to na wyskok w niebo, ale ułatwi nam życie po życiu<br />
Po śmierci, utracimy luksus tworzenia i zbierania zdarzeń fizycznych. Utracimy zdolność trwania w tym planie. Będziemy w pełni zależni od mechanizmu spontanicznych projekcji w astralu. Wspomnienia staną się naszym żywiołem i życiową przestrzenią. To co nazbieraliśmy będzie nam towarzyszyć. By nie zatorować własnego rozwoju, uczmy się i wzbogacajmy nasze doświadczenia, mając zawsze na uwadze konsekwencje za własne czyny, gdyż to one, zatrzymają nas w czyśćcu, aż się wypali krzywda.<br />
Bardzo pomocne, w samopoznaniu, jest nabranie dystansu do własnych potrzeb i zrozumienie mechanizmów ich powstawania.<br />
Umożliwi nam to przesunięcie swiadomosci w plan mentalny i obserwację własnego astralnego ciała z zewnatrz, z jego gierkami. Odciąży to nasze ego z emocjonalnego balastu, umożliwiając wnioskowanie,- rozmyślanie o sobie bez emocjonalnych konsekwencji.<br />
Oznacza to chwilowe i błyskawicznie uwolnienie się z astralnego uścisku i skok świadomością do nieba, w mental☺.<br />
Obserwując zachowanie się naszego cienia astralnego, jego spontanicznych projekcji, w planie fizycznym, w których wizualizuje on nasze konflikty wewnętrzne, rozpoznajemy naszą kondycję duchową i miejsce w którym przypuszczalnie kiedyś wylądujemy po śmierci<br />
<strong>Wracając do naszych eksperymentów na zlocie. </strong><br />
Udało się nam przeprowadzić interesujące ćwiczenia. Przelewaliśmy energie do siedzących naprzeciw nas osób. Gdy na mnie trafiło, odczułem przyjemne rozlewające się ciepło, na całym ciele. Wzmocniło mi to koncentrację, dostarczając dobrego samopoczucia. Ten energetyczny zabieg przypominał mi trochę wzrost euforii i wewnętrzny luksusu, jaki mi się zdarza w szczególnie miłych chwilach życia.<br />
Większość z uczestników miała podobne doznania.<br />
<strong> Czekamy na ich relacje&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;</strong><br />
W kolejnym ćwiczeniu, trzy osoby, wytwarzały trójkąt na środku pomieszczenia. Interesująca będzie zapewne relacja Rugwy i Spira.<br />
W innym ćwiczeniu, ciągnąłem z Misha osoby za ramie. W 12 osobowej grupie, trzy trafnie rozpoznało to miejsce, Kolejne trzy osoby zarejestrowały w prawym ramieniu zmiany.<br />
Przygotowując się z Misha to tego szarpania, zdawaliśmy sobie sprawę, że pokręcą się nam strony, gdyż grupa siedziała w kręgu, wywołując zaburzenia naszej orientacji.<br />
Pomimo pospiechu i szumiącego chmielem w głowie piwa, mieliśmy sporo potwierdzeń.<br />
Misha obiecał spisać swoje dalekie podrożę, w planie przyczynowym, w którym traci swoją indywidualna pamięć. Czekamy wiec cierpliwie na kolejne sensacje:),-<br />
<strong>*<br />
*<br />
4,- Rugwa</strong><br />
Jedne z naszych zlotowych eksperymentów polegał na odgadnięciu przez jedną grupę osób przedmiotu, który wizualizowała druga grupa. Udział w eksperymencie brało 7 osób. Wizualizujący to: Pomarańcza, Zbyszek i Draq, a zgadujący to: rugwa, Raven, Warmine i Piro.<br />
Wszyscy siedzieliśmy w kręgu, złapaliśmy się za ręce i zamknęliśmy oczy. Nadawcy przekazywali odbiorcom wcześniej ustaloną formę, która miała znajdować się pośrodku naszego kręgu. A oto, co zobaczyłam:<br />
Po kilku zaledwie sekundach przed moimi niefizycznymi oczami pojawiła się choinka, a wokół niej tańcujące 3 krasnale z trójkątnymi czapeczkami z muchomorów. Nie wytrzymałam i zaśmiałam się, bo widok był naprawdę śmieszny <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  po chwili drzewo z krasnalami zniknęło, a ja zobaczyłam coś na kształt stadionu piłkarskiego czy tez basenu. Nie wiedział czemu skojarzyło mi się to z Egiptem i zaczęłam zauważać jakichś faraonów i egipskie bóstwa – od razu wtedy przypomniał mi się pierwszy eksperyment, w którym brałam udział na forum oobe.pl. Podczas owego eksperymentu przenosiliśmy się w miejsce o wystroju w stylu egipskim, najbardziej zapadła mi wtedy w pamięć scena przy łódce… Szybko zatrzymałam i częściowo wyparłam te obrazy, bo stwierdziłam, że przecież teraz biorę udział w zupełnie innym eksperymencie i na pewno to nie ma nic do rzeczy.<br />
Potem jeszcze zobaczyłam krecika – bohatera z czeskiej bajki dla dzieci <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  A potem zakończyliśmy eksperyment. Okazało się, że wizualizowanym przedmiotem była piramida – trójkąt – tylko Piro podał poprawną odpowiedź. Zastanawiające jest jednak to, że ja i Warmine widziałyśmy drzewo, które miało być początkowo wysyłanym przez nadawców obrazem. O kreciku coś wspominała Pomarańcza, że ogląda go ostatnio dość często… I okazało się, ze Zbyszek myślał podczas wysyłania obrazu piramidy o tym samym eksperymencie, o którym mi się przypomniało!!<br />
Zauważyłam, że podczas tego typu eksperymentów można odebrać od nadawców nie tylko to, co zamierzyli wysłać, ale również ich osobiste myśli i to, czym zajmują się mentalnie. Im bardziej czyste umysły nadawców tym lepsza i bardziej klarowna wizja u odbiorców, a im większa wrażliwość mentalna odbiorcy, tym więcej niekoniecznie potrzebnych informacji może on odebrać. Wspomnę jeszcze, że u niektórych piwo, a u innych zmęczenie dawało się we znaki, ponieważ eksperymenty prowadziliśmy dość późno i to w trakcie trwania ogniskowej imprezy.<br />
Przy pierwszym zlotowym eksperymencie też miałam ciekawe doświadczenie. Eksperyment polegał na astralno-mentanym łapaniu się za różne części ciała. W tym eksperymencie raz byłam odbiorcą, a raz nadawcą. Gdy byłam odbiorcą, prócz innych bodźców czułam także łaskotanie w stopę – nic takiego nadawcy nie robili. Jednak w drugiej turze grupa zdecydowała, że będziemy Zbyszka właśnie łaskotać w stopę – ja tego pomysłu celowo nie podsuwałam, bo chciałam Zbyszka ugryźć w kolano <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /><br />
Te eksperymenty i inne, w których brałam udział także, pokazują mi, że zbyt intelektualnie pochodzę do tematu. Nie oceniając swoich odczuć moje „diagnozy” byłyby o wiele bardziej trafne – wiem to , po prostu czuję w moczu <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>5,-Zbyszek</strong></p>
<p>Rugwa, nadesłała bardzo ciekawy opis rozmowy mentalnej, jaka wspólnie przeprowadziliśmy.<br />
W czasie ćwiczeń, na zlocie, zaciągnęło mnie do Egiptu, przypomniałem sobie stare ćwiczenie, w którym spotkałem Rugwe na lodzi, płynącej po Nilu:) W czasie wizualizacji trójkąta , mieliśmy stanąć w środku kręgu i budować go pociągnięciami dłoni, ( to były tajemnica) . Ciała astralne, w grupie, mogą się kojarzyć z drzewem, zwłaszcza , ze wcześniej była o nim mowa . Wizualizowany miedzy nami trójkąt, zamienił mi się sam w rosnąca piramidkę, jak kwiat otwierająca na szczycie, z zarysowanymi ostro konturami.<br />
Ach,- oceńcie sami:)</p>
<p><strong>*<br />
ajzis26</strong><br />
Ciekawe są te Wasze relacje! Ja biegałam po górach i zwiedzałam okolice. Wieczorem byłam już tak zmęczona, że chyba nie dałabym radę w eksperymentach. Przypomniało mi się jedno zdarzenia, jak wróciłam z gór, to poszłam się przebrać do pokoju i już do Was wychodziłam, kiedy coś jakby mi powiedziało, żebym wzięła strunę do gitary więc się wróciłam i wzięłam. Jak do was podeszłam to Kronopio grał już na 4 strunach <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  i bardzo się ucieszył z tej dodatkowej struny. Później się okazało, że szukaliście mnie bo chcieliście strunę. <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Może odebrałam od Was ten przekaz;)</p>
<p>Ines dziękuję Ci za te magiczne miejsce, szczególnie przypadł mi Zamek Bolczów kto był ten wie jaki panuje tam klimat. Żałuję tylko,że nie wybraliśmy się tam wszyscy razem, mogłyby tam wyjść ciekawe eksperymenty.<br />
<strong>*<br />
Asha</strong><br />
Ok, więc i ja dorzucę swoje <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Relacja Ashy <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Fakt że bylam tylko chwilke na eksperymencie ktory zreszta srednio mi wyszedl <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ale to nawet w sumie jest mi obojetne. Wlasciwie to nie moglam sie oprzec, by powedrowac w tej energii która utworzyła się w tamtym pokoju.</p>
<p>Wybrzuszyla sie cisza i wzniosla ponad wszystko. Wylonila sie calkiem, z bebnowych dzwiekow, alkoholowych zajaw i slodkiego smiechowego kolysania. Cisza. Wspaniale bylo siedziec tam i trwac w niej razem z Wami. Mnie jakos przedmiot tego eksperymentu tak bardzo nie pociagnal, moze dlatego skupilam sie zaraz na czym innym. Plynac w ciszy uniesienia, otworzylam sie na przekazy ktore poplynely jak woda z kranu <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  dotycza bardziej mnie, wiec nie opisze ich, to co chce tu napisac dotyczy raczej pewnych fenomenow, ktore tamto spotkanie z waszej chatce mi uswiadomilo.</p>
<p>Pierwszy fenomen to grupa, grupa osob swiadomych, swiatlych, odkrywcow swiata, o wielkich dobrych i cieplych sercach. Tkacze Światłości. Po prostu czuje ze znamy sie wszyscy na jakims glebszym planie. A to trwanie Razem w ciszy obrodzilo wspanialoscia przypominania. Pojawila sie milosc z tego wszystkiego plynaca, Moc i spokoj. Pojawilo sie odczucie, Wiedza sie pojawila, ze jest w nas przeogromna Moc, ale nie mam tu na mysli poszczegolnych jednostek, co jest raczej oczywiste, mam na mysli Moc grupy. Jak to mawial on, &#8222;Calosc to znacznie wiecej, niz suma poszczegolnych jednostek&#8221;. To juz nie trzeba leciec do Emitera na podgryzienie najczystszej energii. Razem tworzymy Emiter tu i teraz, esplodujacy moca ze zlaczenia energii.</p>
<p>Czy zdajemy sobie z tego sprawę? &#8230;</p>
<p>A tu, kazdy z nas zyje swym zyciem i styka sie z rzeczywistoscia na roznych poziomach, rzeczywistoscia obecnego fizyka ktory czasem srednio pasuje do naszych swietlistych wnetrz. To przeciez, dla nas fenomenalna materia wykorzystac wspolna wiedze i wspolne sily, by przeksztalcic na nasze upodobanie fizyka by sprzyjal w idealnej korelacji naszym zamiarom. Dla mnie staje sie to codziennoscia coraz szybciej, az oddech niesamowitosci biore, gdy pomysle jak w takim razie wygladaja mozliwosci grupy.</p>
<p>Drugi fenomen to Cisza. Wybrzuszona ponad kakofonie dzwieku. Cisza w której wszystko zaczyna się obejmować, a umysły nagle szerzej uświadomione, zaczynają przenikac sie wzajemnie. W ciszy rodzi sie swiadomosc. Umysl zanika, a pojawia sie najwyzsza wiedza. Nie jak w próbie porozumienia sie w mentalu zwana rozmowa werbalna, poprzez slowa i sploty zdan, piekne a jednak takie nieidealne i nie oddaje w pelni mocy przekazu. Cisza daje pole do tego porozumiewania sie poza wszelkimi ograniczeniami. Czuje jakbym glowe wlozyla pod plachte rzeczywistosci i dopiero zaczela slyszec, co sie wydarza, dopiero oczy sie otwieraja.</p>
<p>Hej kosmiczny Bracie, hej kosmiczna Siostro! Witaj, znow sie spotykamy&#8230; <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Czy coś z tego powstanie? Tak, nie, to bez różnicy. Czuję się wzbogacona i to we mnie pozostaje. Mogę tylko bawić się przepływem który z tego wszystkiego wciąż się wyłania, wplatając swoja świetlistą wstążkę w radości.</p>
<p>Wiec jesli ktos zapyta jakie owoce tam powstaly&#8230; łzy wzruszenia na mysl o glebi tego wszystkiego. Dziekuje Wam jeszcze raz <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>Zjawiska paranormalne</strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/zjawiska-paranormalne-2_2950.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przejście w 4 wymiar</title>
		<link>http://cialka.net/przejscie-w-4-wymiar_4285.html</link>
		<comments>http://cialka.net/przejscie-w-4-wymiar_4285.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Nov 2011 10:19:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[STANY ŚWIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=4285</guid>
		<description><![CDATA[Przejscie w czwarty wymiar. Wejscie do czwartego wymiaru. Dla zainteresowanych,   http://cialka.net/eksperymenty relacje ze wspólnych eksperymentów oobe, przeprowadzonych na rożnych forach przez ostatnie lata. Setki stron tekstów z  niefizycznych kontaktów( OOBE). Sceptykom paranormalnego nalezą się dodatkowe wyjaśnienia,-  korelacje mentalne miedzy ludźmi:)) &#8230; <a href="http://cialka.net/przejscie-w-4-wymiar_4285.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe width="640" height="480" src="http://www.youtube.com/embed/18u8ORibuIs?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><strong>Przejscie w czwarty wymiar. Wejscie do czwartego wymiaru.</strong></p>
<p><em>Dla zainteresowanych,  </em></p>
<p><a href="http://cialka.net/eksperymenty">http://cialka.net/eksperymenty</a></p>
<p><em>relacje ze wspólnych eksperymentów oobe, przeprowadzonych na rożnych forach przez ostatnie lata. Setki stron tekstów z  niefizycznych kontaktów( OOBE). Sceptykom paranormalnego nalezą się dodatkowe wyjaśnienia,-  korelacje mentalne miedzy ludźmi:))</em></p>
<p><em>Mamy dwa watki , które ciężko ze sobą połączyć. W jednym mamy równolegle fizyczne światy, z których wysuwa sie kolejna rzeczywistość fizyczna i wsuwa jak książka na zapchaną już polkę. Podglądane na polkach </em><em>, zdają się jedna kolorowa masa, z ledwo dostrzegalnymi, dzielącymi ksiazki  szczelinami. Oglądający je człowiek, zajęty fabula życiowego filmu, nie dostrzega swojej biblioteczki, chyba ze nagle prąd trzaśnie, albo się z filmowego amoku z jakiegoś powodu ocknie. Cos zatrzeszczy , czy pyknie, odwróci wtedy oczęta i wielkie bum.</em></p>
<p><em>W  wersji drugiej, ezoterycznej, mowa o gęstościach, ktorym w akcie stworzenia, wpisano wszystko czym jesteśmy. &#8222;Ca<em>ł</em>e nasze&#8221; w nie wtłoczone, dzielone jest na plany:  uczcuciowe, myślowe, świadome. Klasyfikacja ta bierze się z relacji podroznikow z poza ciala fizycznego i podglądania losów zmarłych, którzy przemieszczając się przez poziomy, wypalaja zle uczynki w czyśćcu, by wylądować w niebie. Zmarli, pokutują za grzechy, by wylądować po tułaczce w świetle. To dzianie, czyszczenie, ma swoje miejsca, są to te same plany, w których my tkwimy jednocześnie, czując, myśląc i będąc świadomym. Sa to osobne światy, dymensje, poziomy, przenikającego się wielo-świata, tkwiące w tej samej przestrzeni kosmicznej, dzięki którym dysponujemy wlasnie tymi właściwościami umysłu.. Jak gąbka z woda,,&#8221;mokra gabka&#8221; odmienne substancje  w tym samym miejscu przestrzeni.Czujące, myślące i świadome. Podział wydaje się prosty, wręcz jak dla dzieci, gorzej się się sprawki maja z jego interpretacjia.  </em>W kazdym z tych planow maczamy palca &#8211; &#8222;cialem subtelnym&#8221;.<span id="more-4285"></span><br />
I zaczyna sie jazda:)))</p>
<p>Uaktualnienie.  Artykuł  o zmianach 2012 na ziemi, z 04.01.2011.- zaczerpniete z:</p>
<p><strong><a href="http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:KH8JlOUXL9AJ:krystal28.wordpress.com/page/2/+melchezedek+4+wymiar+zmiana+wibracji+2012&amp;cd=2&amp;hl=pl&amp;ct=clnk&amp;gl=pl">http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:KH8JlOUXL9AJ:krystal28.wordpress.com/page/2/+melchezedek+4+wymiar+zmiana+wibracji+2012&amp;cd=2&amp;hl=pl&amp;ct=clnk&amp;gl=pl</a></strong></p>
<p><strong>Przejście w <strong>4</strong> <strong>wymiar</strong> opisuje Drunvalo Melchizedek w książce „Pradawna tajemnica Kwiatu Życia”tom 2. tu jest fragment o przejściu:</strong></p>
<p>„Przed przemianą.<br />
Okres poprzedzający przemianę obejmuje zazwyczaj od 3 miesięcy do 2 lat. Rozpoczyna go najczęściej <strong>zmiana</strong> w polu geomantycznym, która doprowadza ludzi do szaleństwa. Spowoduje ona upadek wszystkich systemów społecznych świata. Sprawi, ze giełda upadnie, a rządy okażą się bezsilne. Władzę przejmie na krótko wojsko, ale i w jego szeregach wystąpią te same problemy. W następstwie pojawią się problemy z żywnością oraz innymi artykułami pierwszej potrzeby. Większość ludzi popadnie w obłęd, będą się zabijali nawzajem. Na całej Ziemi nie będzie ani jednego bezpiecznego miejsca.</p>
<p>Jednak dzięki ogromnemu wsparciu, jakie otrzymamy od naszych kosmicznych współbraci, jak również dzięki radykalnej przemianie ludzkiej świadomości, zrodziła się wielka nadzieja na to, że unikniemy tych zagrożeń. Jeśli to prawda, wszystko wydarzy się bardzo szybko. Nie zdziwiłbym się nawet, gdyby zdarzyło się bez ostrzeżenia i dowiedzielibyśmy się o wszystkim na 5, 6 godzin przed faktem.</p>
<p>Przygotowania do tej fazy na poziomie fizycznym wymagają zgromadzenia pod ziemią pożywienia i innych artykułów, które pozwoliłyby nam przetrwać co najmniej 2 lata. Gdybyśmy jednak ukryli się pod ziemią w chwili rozpoczęcia zmian, nie moglibyśmy stamtąd wyjść. Dlaczego? W wyniku tej przemiany mamy się przenieść do innego wymiaru świadomości na Ziemi, do miejsca, w którym nasza trójwymiarowa rzeczywistość nie istnieje. Po rozpoczęciu przemian nasz trójwymiarowy świat przeminie, zatem nie ma sensu gromadzić pożywienia pod ziemią i spodziewać się, że będziemy mogli tam przeczekać, a po wszystkim powrócić do normalnego życia.</p>
<p>Ogromna część ludzkości przygotowała się w ten sposób do wydarzeń, jakich spodziewała się na przełomie tysiącleci. Nie ma w tym nic złego, ale musicie zrozumieć, że takie działanie nikogo nie ocali. Żadne fizyczne działanie nie pomoże w wyższych wymiarach. Sukces może wam zapewnić jedynie rozwój duchowy, a przede wszystkim wasza natura i charakter. Tak, wkrótce to wyjaśnię.</p>
<p>Pięć lub sześć godzin przed przemianą.<br />
Będzie to dziwny czas z ludzkiego punktu widzenia. Rdzenni amerykanie z plamienia, w którym narodziłem się na Ziemi po raz pierwszy, czyli Taos Pueblo, mają wówczas zamknąć się w namiotach, zaciągnąć zasłony, nie wystawiać nosa na zewnątrz i pogrążyć się w modlitwie. Wyglądanie na zewnątrz wzbudziłoby niepotrzebny lęk.</p>
<p>Na tym etapie rozpocznie się dziwne zjawisko. Dwa wymiary nałożą się na siebie. Możecie wówczas siedzieć w pokoju, a nagle pojawi się przed wami coś, czego tam nie było i czego nie sposób będzie wytłumaczyć. Być może będzie to przedmiot z czwartego wymiaru, nie pasujący do waszego sposobu rozumienia rzeczywistości. Ujrzycie kolory, jakich nigdy dotąd nie widzieliście. Nabiorą one nadzwyczajnej jaskrawości, jakby posiadały wewnątrz własne źródło światła. Będziecie mieli wrażenie, że barwy te są emitowane, a nie odbijane. Tymczasem będą one przybierały kształty, jakich wasz umysł nie mógłby sobie wyobrazić. Przedmioty te okażą się najdziwniejszymi rzeczami, jakie kiedykolwiek widzieliście. Wszystko to stanowić będzie naturalny efekt zachodzącej przemiany.</p>
<p>Radzę, byście powstrzymali się od dotykania tych rzeczy. W chwili, w której to uczynicie, zostaniecie wciągnięci do czwartego wymiaru w przyspieszonym tempie. Byłoby łatwiej i lepiej dla was, gdyby wszystko odbywało się z mniejszą prędkością. Skoro nie da się tego uniknąć, taka jest wola Boża.</p>
<p>Przedmioty syntetyczne i myślokształty rzeczywistości lucyferycznej.<br />
Inne zjawisko, które prawie na pewno będzie miało miejsce, wiąże się z naturą rzeczywistości stworzonej przez Lucyfera, czyli tej, w której żyjemy. Rzeczywistość pierwotna została stworzona w taki sposób, że wszystko co w jej obrębie istnieje, pozostaje ze sobą w boskiej harmonii. W rzeczywistości lucyferycznej technologia stworzyła materiał syntetyczny. Materiał ten nie występuje w naturze, toteż nie przedostanie się do rzeczywistości czwartego wymiaru. Ulegnie rozkładowi na elementy, z których został stworzony. Można wprawdzie przesłać materiał syntetyczny do innego wymiaru, ale jego przetrwanie w stanie nienaruszonym wymaga zastosowania szczególnej energii.</p>
<p>Co więcej, materiały syntetyczne posiadają pewien zakres trwałości. Niektóre z nich, na przykład szkło, nie odbiegają tak dalece od natury. Szkło jest po prostu stopionym piaskiem. Inne różnią się jednak dalece od rzeczy naturalnych i dlatego są bardzo nietrwałe, na przykład plastik. Oznacza to, że niektóre materiały syntetyczne w zależności od stopnia trwałości będą się topić lub ulegać rozkładowi szybciej niż inne w czasie owych 5, 6 godzin dzielących nas od przemiany. Samochody wykonane są z plastiku oraz innych nietrwałych materiałów, zatem z pewnością staną się bezużyteczne. Nawet nasze domy ulegną w większości rozpadowi. Większość nowoczesnych budowli nie zapewni nam bezpieczeństwa na tym etapie.</p>
<p>Wiedząc o tym, że nastąpi taki czas i o tym, co się wówczas wydarzy, Indianie z Taos Pueblo wprowadzili przed laty zakaz budowania współczesnych obiektów w granicach swej osady. Stawiają oni wprawdzie swoje letnie domki z materiałów syntetycznych, ale z daleka od wioski, do której i tak będą musieli powrócić, kiedy nadejdzie dzień Oczyszczenia. Zdarza się, że wstawiają okna do swoich starych domów w wiosce, ale skoro wcześniej nie miały one okien nie będzie większej szkody, jeśli je stracą. Poza tym cała wioska zbudowana jest z błota, trawy, piasku, kamieni i drewna. Nie będą mieli potem problemu.</p>
<p>Kiedy nastąpią zapowiadane wydarzenia, najlepiej schronić się na łonie natury, ale jeśli okaże się to niemożliwe, widać taka była wola Boga. Nie przejmowałbym się tym. Przekazuję wam podstawowe informacje, które powinniście poznać przed przemianą.</p>
<p>Wyjaśnię to bardziej szczegółowo. Przedmioty syntetyczne są zaledwie myślokształtami stworzonymi mocą eksperymentu Lucyfera. Nie istnieją w rzeczywistości pierwotnej. Być może trudno zrozumieć fakt, iż są one tylko myślami. Lepszym określeniem będą ‘myślokształty’. Powstają one na płaszczyźnie mentalnej, jak ją nazywają Hindusi, w wyższym wymiarze, z którego przenikają do naszego, trzeciego poziomu.</p>
<p>W rzeczywistości ludzkiej człowiek wymyśla coś, wyobraża to sobie, a następnie opracowuje plan wykonania takiej rzeczy. Ludzie potrafią tworzyć na różne sposoby, a ich dzieła manifestują się na Ziemi. Powstają dzięki jednej osobie lub grupie, ale to bez znaczenia. Twórca (lub twórcy) nie utrzymuje swoich dzieł na płaszczyźnie ziemskiej. Robi to nasza trójwymiarowa siatka opasająca planetę. Jest to siatka świadomości wszystkich ludzi funkcjonujących na tym poziomie. Jest to rzeczywistość uzgodniona, a podtrzymywana jest ona dzięki sieci, zatem kiedy umiera twórca, jego dzieło może pozostać. Gdyby jednak rozerwała się sieć utrzymująca owe przedmioty, natychmiast uległy by one rozpadowi na elementy, z których je wykonano, nie pozostawiając po sobie śladu. A nasza siatka zostanie rozerwana tuż przed lub w czasie przemiany.</p>
<p>Jest rzeczą oczywistą, że ludzie, już teraz tracą zmysły z powodu załamania się pola geomantycznego, poczują się znacznie gorzej, kiedy zobaczą rozkład rzeczywistości lucyferycznej. Dobra wiadomość to fakt, iż cały proces potrwa najwyżej 6 godzin.</p>
<p>Wg Edgara Cayce’a i innych jasnowidzących na Ziemi żyło już wiele wysokorozwiniętych cywilizacji, które nie pozostawiły po sobie śladu. Powodem tego były opisywane przeze mnie zdarzenia. Ich materiały syntetyczne nie przetrwały ostatniej zmiany wymiarów sprzed 13 000 lat lub którejś z wcześniejszych zmian. Bóg sprząta środowisko swojej pierwotnej Rzeczywistości za każdym razem, kiedy otwiera przejście do innego wymiaru.</p>
<p>Kiedy jakaś zaawansowana w rozwoju kultura kosmitów przybywa na Ziemię i postanawia postawić tu swoją budowlę (na przykład piramidę), która ma przetrwać dziesiątki tysięcy lat, nie używa do tego celu wyrafinowanych metali w rodzaju nierdzewnej stali. Za budulec służą naturalne materiały występujące na tej planecie, które odznaczają się dużą wytrzymałością oraz trwałością. W ten sposób piramida może przetrwać naturalną zmianę wymiarów. Starożytne budowle nie są przejawem ograniczeń epoki kamiennej, ale inteligentnego działania.</p>
<p>Co więcej, zaawansowane kultury kosmitów pieczołowicie zacierają wszelkie ślady swojej bytności na innych planetach. Zabierają ze sobą swoje ciała albo też rozpuszczają je w powietrzu, aby nie zlamać galaktycznego prawa nieingerencji.</p>
<p>Przemiany planetarne.<br />
Wszyscy, którzy do tej pory żyli na Ziemi doświadczyli podobnej przemiany. Musieli jej doświadczyć, skoro dostali się na tą planetę. To kosmiczny fakt. Jeżeli nie przybyliśmy tu z niewielkiej odległości, musieliśmy przekroczyć Wielką Próżnię, aby przedostać się na Ziemię, temu zaś towarzyszy nieodmiennie <strong>zmiana</strong> wymiaru. W waszych narodzinach na Ziemi doświadczyliście zmiany wymiaru. Przenieśliście się z jednego świata do drugiego. Nie pamiętacie tego z powodu ograniczeń waszej pamięci.</p>
<p>Zapominając o doświadczeniu narodzin i pobycie w innych wymiarach, nałożyliśmy na siebie poważne ograniczenia. Po pierwsze, nie możemy przekraczać w rzeczywistości większych odległości. Odległości w naszej rzeczywistości są tak wielkie, że nie potrafimy ich pokonać. Nie udało nam się wydostać nawet poza nasz układ słoneczny, bowiem na obecnym poziomie świadomości jesteśmy więźniami we własnym domu.</p>
<p>Czyż nie jest tak w istocie? Nie jesteśmy w stanie pokonać zbyt wielkich odległości w naszych statkach kosmicznych, dopóki zachowujemy konwencjonalną percepcję czasu i przestrzeni. Naukowcy już doszli do tego wniosku. Stwierdzenie, że nigdy nie zdołamy przekroczyć naszego układu słonecznego, odbiera nadzieję. Tymczasem podróż na najbliższą gwiazdę (Alfa Centauri znajdująca się w odległości około <strong>4</strong> lat świetlnych od Ziemi) zajęłaby nam 115 milionów lat przy pomocy najnowszej technologii kosmicznej. Ludzie nie żyją tak długo, a przecież chodzi o najbliższą gwiazdę. Dalsze podróże w przestrzeni pozostają zatem w sferze niemożliwości. Musielibyśmy zmienić swój sposób pojmowania czasu i przestrzeni. Jak już powiedzieliśmy, nasz problem polega na tym, że znamy tylko czas i przestrzeń. Poczucie istnienia wymiarów zostało przez nas niemal utracone. Ponieważ jednak wszystko jest doskonałe, przypominamy sobie o tym teraz, kiedy zaistniała taka potrzeba. Najpierw zaczęło się ono pojawiać w naszych snach, a potem zaczęliśmy kręcić o nim filmy. Obrazy takie jak Star Trek, Kontak, Kula i wiele innych ukazują różne koncepcje wymiarów. Przypominamy sobie o wszystkim, ponieważ Bóg jest z nami.</p>
<p>Zatem do dzieła. Opowiem wam szczegółowo, co się zwykle dzieje podczas zmiany wymiarów. Przekażę wam swoje osobiste doświadczenia, choć to, co naprawdę będzie miało miejsce, może się różnić od mojej opowieści. Wszechświat bezustannie przeprowadza swoje eksperymenty. Niektórzy woleliby zapewne, żebym przedstawił to w formie opowieści, sądzę jednak, że bardziej odpowiednia będzie najprostsza wersja wydarzeń.</p>
<p>Doświadczenie przemiany planetarnej.<br />
Pamiętajcie, że to co wam powiem, pokazałby w tej samej formie podręcznik galaktyczny. Jest to typowy scenariusz wydarzeń. Szczegóły mogą być nieco inne, bowiem życie jest zmienne, jednak znając scenariusz, możecie sobie wyobrazić różnicę.</p>
<p>Skoro rozpoczęliśmy nowe tysiąclecie, wniebowstąpieni mistrzowie uznali, że początek przemiany nie będzie aktem gwałtu na naszym życiu, bowiem przebyliśmy już dostatecznie długą drogę. Wykonaliśmy ogromną pracę wspomagając narodziny ludzkiej świadomości. Zatem mówię wam: możecie się rozluźnić i niczym nie martwić. Cieszcie się tym, co będzie. Będziecie mogli obserwować doskonałość życia, będziecie mogli na powrót stać się dziećmi, do czego zawsze tęskniliście. Wiedzcie, że znajdujecie się pod dobrą opieką, że poprowadzi was czysta miłość. Fala tej energii jest o wiele silniejsza od was, więc równie dobrze możecie się poddać życiu i po prostu być.</p>
<p>Nasze działania ograniczyły zapewnie czas panowania chaosu z 2 lat do 3 miesięcy. Obecnie uważa się, że okres poprzedzający przemianę będzie bardzo krótki i będzie przebiegał niemal bez zakłóceń. Nadejdzie ona bez uprzedzenia – dowiemy się o wszystkim 5 lub 6 godzin przedtem. Najprawdopodobniej obudzicie się któregoś ranka w znanym sobie świecie, a przed zachodem słońca poczujecie jak dzieci narodzone w nowej rzeczywistości.</p>
<p>Sześć godzin przed przemianą.<br />
Zaczynamy opowieść w chwili, w której do przemiany pozostało 6 godzin. Budzicie się jasnym, rześkim rankiem z doskonałym samopoczuciem. Wstając uświadamiacie sobie, że czujecie się lekko i trochę dziwnie. Postanawiacie wziąć kąpiel. Obserwujecie strumień wody i w pewnej chwili czujecie czyjąś obecność za plecami. Odwracacie się i widzicie przed sobą jaskrawy świetlisty przedmiot w nieznanych kolorach, który unosi się metr nad podłogą tuż przy ścianie. Próbujecie się zorientować, co to jest, a tymczasem pojawia się drugi mniejszy obiekt. Oba przedmioty krążą w powietrzu.</p>
<p>Ruszacie biegiem do sypialni, aby przekonać się, że pokój jest pełen dziwnych przedmiotów unoszących się w powietrzu. Być może przychodzi wam teraz do głowy, że wpadliście w chorobę psychiczną lub cierpicie na guz mózgu, który mąci wam obraz rzeczywistości. Nic takiego nie ma jednak miejsca. Nieoczekiwanie podłoga zaczyna się rozchodzić, a za nią rozpada się cały dom. Wybiegacie na zewnątrz, gdzie wszystko w przyrodzie pozostało bez zmian poza tym, że w powietrzu krąży mnóstwo najdziwniejszych obiektów.</p>
<p>Postanawiacie usiąść gdzieś w bezruchu. Przypominacie sobie o MerKaBa i zaczynacie świadomie oddychać. Rozluźniacie całe ciało, przez które płynie teraz strumień prany. Wielkie wirujące pole MerKaBa spowija was dając ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Czujecie się ugruntowani i spokojni, oczekujecie dalszych wydarzeń wiedząc, że wszystko to dzieje się z łaski Boga. Nie trzeba donikąd wyruszać. A przecież rozpoczęliście najwspanialszą przejażdżkę, jaką można sobie wyobrazić. To prastara, a jednocześnie zupełnie nowa i nieznana droga. Jest pięknie, a wy czujecie się fantastycznie. Czujecie w sobie więcej życia niz kiedykolwiek przedtem w ziemskiej rzeczywistości. Każdy oddech wydaje się ekscytujący.</p>
<p>Spoglądacie na łąkę spowitą czerwoną, jaśniejącą mgłą, która otacza całą przestrzeń wokół was. Wygląda na to, że mgła ma własne źródło światła. Nie przypomina przy tym mgły, jaką kiedykolwiek oglądaliście. Jest wszędzie. Oddychacie nią.</p>
<p>W waszym ciele pojawia się nieznane odczucie. Nie czujecie się źle, tylko dziwnie. Zauważacie, że czerwona mgła zaczyna przybierać barwę pomarańczową. Za chwilę pomarańczowy przechodzi w żółty, a następnie kolejno w zielony, niebieski, purpurowy, fioletowy i ultrafioletowy. Teraz w waszej świadomości eksploduje potężny blask białego światła. Białe światło nie tylko was spowija. Czujecie, że to wy jesteście białym światłem. Nie istnieje dla was nic poza nim.</p>
<p>To ostatnie uczucie utrzymuje się przez dłuższy czas. Powoli, bardzo powoli, białe światło staje się przezroczyste, odsłaniając ponownie miejsce, w którym usiedliście. Całe otoczenie nabiera metalicznego połysku. Wszystko wygląda tak, jakby było zrobione z czystego złota – drzewa, chmury, domy, zwierzęta, inni ludzie – wszystko z wyjątkiem waszego ciała, które nie musi wydawać się złote.</p>
<p>Niemal niedostrzegalnie ta złota metaliczna rzeczywistość staje się przezroczysta. Powoli wszystko wokół zaczyna przypominać złote szkło. Możecie dojrzeć co znajduje się za ścianami domów; widzicie ludzi przechodzących za murami.</p>
<p>Próżnia – 3 dni w ciemności.<br />
Złota rzeczywistość na koniec rozwiewa się, złoty blask ciemnieje, światło zaczyna gasnąć, aż cały wasz świat pogrąża się w całkowitej ciemności. Ciemność spowija was, a cały wasz stary świat odchodzi bezpowrotnie. Nie możecie niczego zobaczyć; nie widzicie nawet swojego ciała. Macie świadomość tego, że nadal siedzicie w jednym miejscu, a jednocześnie pojawia się wrażenie unoszenia się w powietrzu. Wszytko co znaliście do tej pory znikło bezpowrotnie. Ale nie poddawajcie się lękowi. Nie ma się czego bać. Wszystko dzieje się w sposób naturalny. Oto wkroczyliście w próżnię pomiędzy trzecim a czwartym wymiarem, próżnię, z której pochodzą wszystkie rzeczy i do której muszą powrócić. Otworzyliście drzwi między światami. Nie ma tu dźwięków ani światła. Wasze zmysły są bezużyteczne pod każdym względem. Nie możecie nic zrobić, tylko czekać pełni wdzięczności za takie połączenie z Bogiem. W tym momencie możecie zacząć śnić. To dobrze. Czas ten pozbawiony snu mógłby wydawać się wam wydłużony w nieskończoność. W rzeczywistości spędzicie tam zaledwie 3 dni.</p>
<p>Ściśle mówiąc, wasz pobyt w próżni może potrwać od 2 i 1/<strong>4</strong> dnia (najkrótszy możliwy okres) do <strong>4</strong> dni (najdłuższy jaki się dotąd wydarzył). Najczęściej zajmuje on od 3 do 3,5 dnia. Są to, rzecz jasna, ziemskie dni, a czas ten jest kwestią waszego doświadczenia. Nie jest on realny, bowiem czas, jakim go znamy nie istnieje. Oto więc dotarliście do ‘kresu czasu’, o którym mówią Majowie oraz przedstawiciele innych religii i dróg duchowych świata.</p>
<p>Nowe narodziny.<br />
Kolejne doświadczenie jest szokujące. Po upływie 3 dni spędzonych w nicości i w mroku może się wam wydawać, że minęło 1000 lat. Nagle zupełnie nieoczekiwanie cały wasz świat eksploduje w jednej chwili jaskrawym białym światłem. Będzie to oślepiające zjawisko. Ujrzycie najjaśniejsze światło, jakiekolwiek widzieliście i potrzeba będzie czasu, aby wasze oczy do niego przywykły, nauczyły się wytrzymywać taką intensywność.</p>
<p>Doświadczenie to z całą pewnością wyda się wam czymś zupełnie nowym, bowiem właśnie staliście się dziećmi narodzonymi w nowej rzeczywistości. Jesteście dziećmi. Podobnie jak byliście nimi wtedy, gdy narodziliście się na Ziemi, przybyliście z mroku do światła; czuliście się oślepieni i nie wiedzieliście co się wokół dzieje. Teraz jest podobnie pod wieloma względami. Gratuluję! Właśnie narodziliście się we wspaniałym nowym świecie!</p>
<p>Kiedy zaczniecie się przyzwyczajać do nowego intensywnego światła, co może chwilę potrwać, ujrzycie kolory, jakich nigdy dotąd nie widzieliście i nie zdawaliście sobie sprawy, że istnieją. Wszystko – cała konfiguracja i pełnia doświadczenia tej rzeczywistości – wyda wam się dziwne, nieznane i nie widziane przedtem z wyjątkiem tych paru chwil, kiedy ujrzeliście przedmioty unoszące się w powietrzu tuż przed przemianą.</p>
<p>W istocie jest to coś więcej niż nowe narodziny. Kiedy rodzimy się na Ziemi, jesteśmy dziećmi, które muszą dorosnąć. Zwykle też traktujemy dorosłość jako koniec swojego rozwoju. Może wyda wam się to dziwne, ale dorosłe ludzkie ciało w nowym świecie jest ciałem dziecka. Od tego momentu zaczniecie rosnąć i dojrzewać, aż osiągniecie dorosłość nowego świata. Dorośli ludzie w świecie czwartego wymiaru są od nas zaskakująco wyżsi. Dorosły mężczyzna ma około 5 m wzrostu, a kobieta około <strong>4</strong>.</p>
<p>Wasze ciała będą wyglądały równie solidnie jak w trzecim wymiarze, choć ulegną przemianie. Gdybyście powrócili teraz na Ziemię, bylibyście niewidzialni. Zachowacie waszą strukturę atomową, ale wasze atomy w większości zamienia się w energię. Staniecie się istotami zbudowanymi głównie z energii i niewielkiej ilości materii. Na Ziemi moglibyście przenikać przez ściany, ale w tym świecie macie solidną strukturę. Narodziny w tej rzeczywistości będą dla was ostatnimi w znanej wam strukturze. W piątym wymiarze, w który wkroczycie już niedługo, nie będzie już poszczególnych form życia. Stanowi on pozbawiony formy stan świadomości. Nie będziecie mieli ciała, za to będziecie wszystkim jednocześnie.</p>
<p>Czas w czwartym wymiarze jest pojęciem całkowicie odmiennym od tego, które było nam znane do tej pory. Kilka minut na Ziemi równa się kilku godzinom w nowej rzeczywistości, a dorosłość osiąga się tu w przeciągu 2 ziemskich lat. Istnieją tu również poziomy wiedzy i egzystencji, które trudno sobie wyobrazić z perspektywy nowo narodzonego w tym wymiarze, tak jak dziecko na Ziemi nie zdoła pojąć astrofizyki.</p>
<p>Wasze myśli a kwestia przetrwania.<br />
Jesteście zatem dziećmi narodzonymi w nowym świecie. Nie ma to jednak nic wspólnego z poczuciem bezradności. Staliście się potężnymi duchami, które kontrolują całą rzeczywistość za pośrednictwem swoich myśli. To, o czym pomyślicie, natychmiast staje się rzeczywistością! Z początku możecie tego nie zauważyć. Większość ludzi nie dostrzega tej zależności przez pierwszych kilka dni, a przecież one są tu najważniejsze. Jeśli tego w porę nie zrozumiecie, możecie nie przetrwać w nowym świecie.</p>
<p>Oto więc narodziliście się zaledwie przed kilkoma minutami, a już rozpoczyna się wasza pierwsza wielka próba życiowa. Po otwarciu okna do czwartego wymiaru każdy może przedostać się do środka, ale nie wszyscy mogą tu pozostać.</p>
<p>Przekonaliśmy się, że na tym etapie można podzielić ludzi na trzy grupy. Pierwsza grupa składa się z osób, które są w pełni gotowe do przemiany. Przygotowywały się do niej przez całe swoje życie. Drugą grupę stanowią ludzie, którym brak gotowości. Przepełnieni są lękiem do tego stopnia, że nie pozwolą sobie na opuszczenie trzeciego wymiaru i przejście przez próżnię, czego efektem będzie natychmiastowy powrót na Ziemię. Jest jeszcze trzecia grupa, której udaje się przejść, choć brak jej przygotowania do nowego doświadczenia.</p>
<p>Ludzie z tej grupy są gotowi do przejścia do czwartego wymiaru, ale brak im przygotowania żeby tam pozostać. Jezus mówił właśnie o nich, kiedy stwierdził, iż ‘wielu zostaje wezwanych, ale tylko nieliczni zostają wybrani’.</p>
<p>Jezus jest również autorem przypowieści o gospodarzu, którego słudzy pytali, co mają zrobić z chwastami zarastającymi pole pszenicy. Pan kazał im pozostawić chwasty, a kiedy nadejdzie pora żniw, ściąć je wraz z pszenicą, a następnie oddzielić ziarna od plew. Gospodarz normalnie kazałby wyplewić chwasty zanim się rozrosną, ale nie w tym przypadku. Jezus chciał przez to powiedzieć, ze są dwa rodzaje ludzi – ci, którzy są gotowi oraz ci, którym brak gotowości.</p>
<p>Brak gotowości oznacza, że człowiek niesie ze sobą cały swój lęk oraz nienawiść. Kiedy znajdzie się w nowej rzeczywistości, jego lęk i gniew potęgują się. Ponieważ nie zdaje sobie sprawy z tego, że cokolwiek pomyśli, natychmiast się spełnia, jego lęk przybiera realną formę. Nie wiedząc co się dzieje, większość ludzi z początku odtwarza znajome obrazy ze starego świata, a więc coś, co może rozpoznać. Czyni tak, aby nadać sens temu, co im się przydarzyło.Nie jest to działanie świadome, raczej często instynktowne. Ludzie odtwarzają wówczas znajome obrazy i wzorce emocjonalne. Ale nowa rzeczywistość jest zupełnie inna; tak dziwna, że cały ich lęk wypływa na powierzchnię.</p>
<p>„Co się tu na litość boską dzieje?” – pytają – „To czyste szaleństwo!” Nagle spotykają ludzi, którzy umarli wiele lat temu. Może się również zdarzyć, że na ich oczach ponownie rozgrywają się sceny z przeszłości, nawet z czasów ich dzieciństwa. Nic nie ma sensu. Umysł szuka więc sposobu, aby stworzyć jakiś porządek świata.</p>
<p>Ludzie ci sądzą, że ulegli halucynacjom, a to tylko potęguje ich lęk. Ponieważ zachowali ziemską perspektywę, sądzą, że ktoś chce im w ten sposób wyrządzić krzywdę, więc za wszelką cenę chcą się obronić. Ich ego myśli, że w tej sytuacji powinno posłużyć się bronią. Ponieważ wszystko o czym pomyślą, staje się prawdą, natychmiast znajdują karabin z celownikiem, dokładnie taki, jakiego pragnęli. Podnosząc broń, myślą, że potrzebna im amunicja i natychmiast odkrywają cale skrzynki naboi, Ładują więc broń i zaczynają się rozglądać za złymi facetami, którzy rzeczywiście pragną ich zgładzić. Kto się wtedy pojawia? Źli ludzie uzbrojeni po zęby.</p>
<p>Skoro ich najgorsze obawy zaczęły się potwierdzać, ludzie ci rozpoczynają atak. Gdziekolwiek się zwrócą, pojawiają się inni, którzy chcą ich zabić. Ostatecznie zwycięża najgorszy scenariusz i zostają zabici.</p>
<p>Taki lub podobny schemat zdarzeń sprawia, że powracają do świata, który opuścili. To właśnie miał na myśli Jezus, kiedy powiedział: „Kto mieczem wojuje, ten od miecza zginie”. Powiedział jednak również: „Błogosławieni cisi, bowiem oni odziedziczą ziemię”. Oznacza to, że jeśli pozostaniecie w świecie pełni prostoty, miłości, harmonii, pokoju i ufności pokładanej w Bogu oraz w sobie samych, to te właśnie cechy zamanifestują się w waszym świecie. Stworzycie sobie piękny świat pełen harmonii. Będąc ‘cichymi’, pozwalacie sobie pozostać w wyższym świecie dzięki myślom, uczuciom i działaniom. Przetrwacie.</p>
<p>To rzecz jasna dopiero początek. Narodziliście się w nowym świecie i udało wam się przetrwać. Od tego momentu stają przed wami różne możliwości. Jedna z nich, niezmienna dla wszystkich, polega na tym, że zaczniecie badać otaczającą rzeczywistość i przekonacie się, że wszystko dzieje się w niej zgodnie z tym co myślicie.</p>
<p>Na tym etapie ludzie zwykle przyglądają się własnemu ciału i mocą myśli sprawiają, że jest ono piękne i zdrowe, takie jakiego zawsze pragnęli. Wszelkie choroby zostają w ten sposób wyleczone, odrastają im nawet odcięte kończyny. Dlaczego nie? Nowe możliwości przypominają zabawki dla dzieci. Ponieważ na tym etapie często zachowujemy swoje ego, ludzie najczęściej dodają sobie urody, wzrostu i uroku. Szybko jednak im się to nudzi i zaczynają głębszą eksplorację nowej rzeczywistości.</p>
<p>Jedno jest pewne. Nieoczekiwanie ujrzycie wówczas wielkie światła krążące w miejscu, w którym się znajdujecie. Nazywają się one matką i ojcem. Tak, będziecie mieli rodziców w czwartym wymiarze. Zdarzy się to jednak po raz ostatni, bo już w następnym świecie będzie inaczej.</p>
<p>W chwili, w której przejdziecie do czwartego wymiaru, znikną wszelkie problemy rodzinne, z którymi borykaliście się na Ziemi. Tutejsi rodzice obdarzą was miłością, o jakiej tam mogliście tylko marzyć. Będą was absolutnie kochali i troszczyli się o was. Skoro udało wam się przetrwać, nie pozwolą, by przydarzyło wam się coś złego. Nie będziecie musieli o nic się martwić. Nastanie czas wielkiej radości. Wystarczy, ze poddacie się ich miłości i pozwolicie, by was prowadziła. Możecie sobie wówczas uświadomić, że właśnie wygraliście w wielkiej grze życia.</p>
<p>Cały ból i cierpienie, jakich doświadczaliście na Ziemi odejdą w zapomnienie, podczas gdy rozpoczniecie życie na pięknym i świętym poziomie egzystencji. Teraz też objawią się wam cel oraz sens życia. Doświadczycie innego, także prastarego, sposobu bycia. Zawsze mógł on być waszym udziałem, ale zrezygnowaliście z niego. Teraz za to powracacie do stanu świadomości, w którym Bóg jest wyraźnie obecny we wszelkim istnieniu. Jest w każdym oddechu, który przenika do waszego jaśniejącego świetlistego ciała. „</p>
<p><iframe src="http://player.vimeo.com/video/18239741" width="640" height="480" frameborder="0" webkitAllowFullScreen mozallowfullscreen allowFullScreen></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/przejscie-w-4-wymiar_4285.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmowy z Bogiem</title>
		<link>http://cialka.net/rozmowy-z-bogiem_6164.html</link>
		<comments>http://cialka.net/rozmowy-z-bogiem_6164.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Nov 2011 09:46:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[WYŻSZA JAŹŃ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=6164</guid>
		<description><![CDATA[Dolne czy górne JA, gdy kierunki zawodzą? Po raz pierwszy, gdy zacząłem rozmawiać wewnętrznie z kimś innym , niż JA sam, podskoczyłem wręcz pod sufit. Wsłuchując się w wewnętrzny głos, oceniałem intencje gadającej gdzieś, zza głowy istoty. Do rzeczy i &#8230; <a href="http://cialka.net/rozmowy-z-bogiem_6164.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe width="640" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/tKAJJiGaUX8?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><strong>Dolne czy górne JA, gdy kierunki zawodzą?</strong><br />
Po raz pierwszy, gdy zacząłem rozmawiać wewnętrznie z kimś innym , niż JA sam, podskoczyłem wręcz pod sufit. Wsłuchując się w wewnętrzny głos, oceniałem intencje gadającej gdzieś, zza głowy istoty. Do rzeczy i konkretnie mówi, słyszy chyba co sobie pomyśle. Najmniejszy ruch w moim umyśle, jest odczytywany przez niego z łatwością. Najmniejsza wątpliwość widoczna, wręcz jakby była naszą wspólną. Zastanawiałem się wtedy, jak to jest możliwe technicznie, by takie delikatności, zakryte czupryna, były widoczne dla kogoś z zewnatrz mojej istoty, dla kogoś, którego nawet nie potrafię postrzec. Kto jest szalencem, ten co się skrada potajemnie za plecami, czy ten co go słyszy?<br />
Dziwny to rozmówca. Słysząc nie ocenia, neutralnie jakby współodpowiedzialny, wiedzący co potem, rzadko kiedy ostrzegający, dzielący mój umysł, to jednak niezależny. Kim jesteś wrzeszczałem wręcz, oczekując odpowiedzi. <strong>NIE MOGĘ, CZY NIE CHCE, -lepiej dla ciebie.</strong> <span id="more-6164"></span>Jak to lepiej, &#8211; kolejny skok z niecierpliwości, z podartym z irytacji pytaniem. Rok, dwa, cztery , piec dziesięć, ciągle stawiane tak samo. Akceptując obecność, stającą się moim drugim ja, oceniam z roku na rok precyzyjniej relacje miedzy nami. Ach to tak, masz wgląd w moja zawartość, moje myśli i pragnienia. Są one moje, twoje jest gdzieś indziej, w które nie mam wglądu. Moje jest twoje, ale twoje nie moje. Proste i choć wygląda jak grabiez, to nie boli a nawet raduje.<br />
Gdy On ingerował w moje życie, sprawki się miały niezwykle. Gdy dach walił się mi na głowę, wiedziałem , ze tylko tak na niby. Bez zbędnych jęków zrzucałem z czoła dachówki, podglądając okoliczności bezbolesnego nieszczęścia. To czemu nie cierpię jak powinienem, ach tak to twoja sprawka, za jednym dotknięciem i staje się lekkie. Uf to mi się podoba, co za moc sprawcza i jakie możliwości. Ale kim jesteś i jaka jest miedzy nami relacja:<br />
..<strong>LEPIEJ DLA CIEBIE</strong>.<br />
HA, znajdę Cie. Zakupiłem stertę mocarnych książek, w nadziej wyczytania o wewnętrznym sprawcy. Jak w roju w nich było o JA górnym i dolnym. Mocarnie wzniesione zamki, zabarykadowane mętlikiem pojęć. Pytając okładek kim jesteś, trafiałem na zawile konstrukcje, z martwym opisem. Gdy się natarłem kartkami i wydawało się już mi proste, to znowu coś puknęło, stuknęło nieznanym z za głowy. Czar wiedzy prysnął i kolejna faja wątpliwości wzburzały piany.<br />
Nie dojdę, nie znajdę, choć tyle szukam!!!<br />
Gdy siadałem okrakiem zgorzkniały, bo tyle roboty na marne, zza ucha ten sam“ ŹLE SZUKASZ“<br />
Jak to źle, przecież nie ma więcej. W takich chwilach coś rozgrzewało mnie, dodając ochoty, tuz, tuz, meta już blisko. Czy znalazłem, haha, tego co szukałem?<br />
Szamocząc się wewnętrznie i zadając sobie kolejne pytania o sens życia, wykryłem sem wreszcie, iż ono samo jest jego sensem i celem.To co właśnie sam robie w rozpędzie psim swędem.. Ha to już coś, nie domniemane cele, nieznane mi i tryby zakrytej powinności i konieczności a właśnie to co sam robię i zrobić ze sobą potrafię. A te atomy i mózgi i kosmiczne zasady, co z nim?<br />
Przecież to nie ja je sprawiam, choć patrze i obserwuje?<br />
A teraz do rzeczy!<br />
Zdałem sobie wreszcie sprawę, iż myszkując natarczywie w zniecierpliwieniu, pośród idei, analizowałem wyłącznie ich treść, nie bacząc na wewnętrzne ruchy w umyśle, jakie we mnie nieustannie zachodzą. To już było coś, takie kocie odkrycie,-, gdyż natrafiłem na szereg skrzętnie przede mną skrytych zjawisk. Właśnie one okazały się podstawą w zrozumieniu KIM i CZYM JESTEM.<br />
Co okazało się najzabawniejsze?.<br />
Im większa potrzeba szukania, tym większy wysiłek i zawierucha. Im więcej się w nas dzieje, tym łatwiej coś postrzec. Gdy w eterze trzeszczy od wieków, to niepostrzeżenie milknie,- jednym słowem postrzec wystający nos z twarzy, którego wcale nie widać.<br />
Można szukać bez szukania, obserwować bez patrzenia i słyszeć bez słuchania.<br />
<strong>Jednym słowem ukierunkować rozsądnie uwagę.</strong></p>
<p><strong>Notatka z innego forum: WEWNĘTRZNY DIALOG.</strong><br />
<em>W większości znanych mi przypadków ludzie się sami rozdwajają, komentując z innej perspektywy jakieś ważne zdarzenia z życia.<br />
W oobe wytwarzamy takie duplikaty siebie, poszerzając własną świadomość wieloma punktami postrzegania-uwagi, często nawet nadając im odmienny charakter. Wytworzone w ten sposób osoby, staja się aspektem naszego Ja. Jest nas wtedy więcej z jednego.<br />
Robić sobie świadomie można, co innego, gdy się samo robi i jeden w wielości się nosi po świecie jak kukułka.<br />
W ezoteryce mówimy wtedy o zagubionych aspektach, członach siebie samego, rozsianego po kontach wspomnień. Stanowią one ich wzmocnienie, rodzaj znajdującej się na zewnatrz nas, znaczy mózgu hehe,-kosmicznej pamięci. Ludzie wchłaniają je w siebie ponownie, eliminując w ten sposób psychiczne napięcia, otulając niechciane na słodko<br />
Czy są to astralne postacie, czy jedynie wytworzone w naszym umyśle twory, to wlasciwie rybka. Ważną wydaje mi się sama procedura ich unicestwiania i osiąganie wewnętrznej harmonii.<br />
Substancją, z jakiej się składa ciało nief. kolegi jest właśnie to samą, z której tworzymy my własne aspekty, znaczy astralne mazgaje.<br />
Ruch niefizycznego, zastępczego ciała daje się łatwo rozpoznać w naszym pobliżu: zwiewny cień, przeczucie ruchu, wiaterek, delikatne dotkniecie, czy nawet zwijka niekontrolowanych emocji, Problem , ze w ciele fizycznym ciężko postrzec światło jaźni, znaczy świadomego elementu tych cieni, stad problemy w określeniu źródła tych szeleszczących za głowy postaci.<br />
JEJE I POZDRO DZIALACZE<br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/rozmowy-z-bogiem_6164.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Abstrakcyjne malarstwo</title>
		<link>http://cialka.net/abstrakcyjne-malarstwo_6148.html</link>
		<comments>http://cialka.net/abstrakcyjne-malarstwo_6148.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Oct 2011 19:47:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abstrakcyjne malarstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=6148</guid>
		<description><![CDATA[Film z wernisazu: http://youtu.be/uVDGw0e0nDU Grupa mlodych artystow &#8222;KASIALIVEBAND&#8221; organizuje bal andrzejkowy, na ktorym wystawie pare obrazow olejnych. NA plakacie tej grupy muzycznej, podane sa najwazniejsze informacje, dotyczace tego balu. Zapraszam serdecznie. Sporo muzyki i duzo tancA!!!.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe width="640" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/NDN83qUpOV0?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Film z wernisazu:<br />
<a href="http://youtu.be/uVDGw0e0nDU">http://youtu.be/uVDGw0e0nDU</a></p>
<p><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/10/11.jpg"><img src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/10/11-200x300.jpg" alt="" title="1(1)" width="200" height="300" class="alignleft size-medium wp-image-6152" /></a><strong>Grupa mlodych artystow &#8222;KASIALIVEBAND&#8221;  organizuje bal andrzejkowy, na ktorym wystawie pare obrazow olejnych. NA plakacie tej grupy muzycznej, podane sa najwazniejsze informacje, dotyczace tego balu. Zapraszam serdecznie. Sporo muzyki i duzo tancA!!!.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/abstrakcyjne-malarstwo_6148.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obserwator</title>
		<link>http://cialka.net/obserwator-2_6130.html</link>
		<comments>http://cialka.net/obserwator-2_6130.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Oct 2011 09:17:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zjawiska paranormalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=6130</guid>
		<description><![CDATA[OBSERWATOR, spostrzeżenia Herbiny i Zbyszka.  1. Hebina. Byłam niedawno na następnym spotkaniu z Braco, tym razem było nieco inaczej. Wchodziło na sale, na każda sesje 150 osób( tak sadze, bo były przed każda sesja napisy z numerami biletów, które były &#8230; <a href="http://cialka.net/obserwator-2_6130.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="640" height="360"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zh5kBHgSbn0?version=3&#038;feature=oembed"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/zh5kBHgSbn0?version=3&#038;feature=oembed" type="application/x-shockwave-flash" width="640" height="360" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><strong>OBSERWATOR, spostrzeżenia Herbiny i Zbyszka.</strong> <span style="color: #888888;"><br />
<strong>1. Hebina.</strong></span></p>
<div>Byłam niedawno na następnym spotkaniu z Braco, tym razem było nieco inaczej.<br />
Wchodziło na sale, na każda sesje 150 osób( tak sadze, bo były przed każda sesja napisy z numerami biletów, które były tym razem numerowane i tak np. na sesje wchodziły osoby z numerem 600- 750 itd.)<br />
Sala były szeroka, wiec wszyscy znaleźliśmy się niedaleko sceny, na której, na podwyższeniu, po jakimś czasie stal Braco. Na początku mówił facet, który jest jednym z organizatorów , potem wszedł Braco. Tym razem jego postać nie pojawiała się na ekranie dla tych, którzy stali dalej od sceny, tylko dzięki bliskości od sceny mogliśmy patrzeć bezpośrednio w jego oczy.<span id="more-6130"></span><br />
Działanie było dla mnie dużo mocniejsze niż za pierwszym razem. Choć Braco nie patrzył przecież bezpośrednio konkretnie moje oczy, to kiedy patrzył w tym kierunku, miałam wrażenie jakby patrzył dokładnie w moje oczy (takie wrażenie miał tez mój chłopak, który stal dalej z boku, odebrał wzrok Braco jakby ten patrzył dokładnie w jego oczy ).<br />
Braco robi tak głębokie wrażenie, ze były momenty, ze cofałam wzrok, jakby coś we mnie wstydziło się pod tym bezpośrednim, głębokim spojrzeniem. Zabawne było zauważenie tego; to było jakby spojrzenie głęboko w lustro, gdzie widać wszystko.<br />
Zaraz nasunęła mi się myśl, ze nie ma nic, co byłoby nie o.k. , to wszystko, czego człowiek mógłby się wstydzić, żałować, ubolewać, chcieć, uważać za dobre, czy złe itd.- należy tylko do koncepcji.<br />
Kiedy to sobie uświadomiłam, patrzyłam dalej w jego oczy i poczułam jakby zaczęło się to dziać w innym wymiarze, poza czasem i przestrzenią, nie czułam już wtedy spojrzenia człowieka w oczy drugiego człowieka, była tylko jedna piękna przestrzeń, która trwała …</div>
<p>Z tego stanu wyciągnęła mnie myśl na temat tego ile Braco zarabia na sesji, czy to się może opłacać za tak niska cenę , choć tak dużo osób itd. czyli myśl na temat kasy, uświadomiłam sobie absurd myślenia o tym, zrobiło mi się zal tego czasu, który te myśli mi zabrały.<br />
Jak się potem okazało, mój chłopak doświadczył duklanie tego samego- stal dalej ode mnie a tez pod koniec ze stanu wyciszenia wyrwały go te myśli, dokładnie te same, sadze, ze była to myśl, która sobie wędrowała i do nas tez dotarła, czułam wyraźnie moment, kiedy przyszła z zewnatrz.<br />
Ciesze się, ze byłam na tym spotkaniu, bo spotkania na tak głębokim poziomie są niezwykłą rzadkością i nie pozostają bez śladu.</p>
<p>Dodam jeszcze , ze po kilku sekundach od chwili, gdy Braco stanął na podwyższeniu miałam wrażenie, ze za nim stoi większa nieco od niego świetlista postać, której niby nie widziałam ale wiedziałam , ze tam jest i jednak jakoś w ułamkach sekundy dostrzegałam. Mój chłopak odebrał tez i w tym przypadku dokładnie to samo. Jako pierwszy powiedział mi o tej postaci, ja powiedziałam wtedy, ze tez te postać „dostrzegłam”.</p>
<p>Nie wiem, kim była ta postać, może to nieżyjący już jego nauczyciel Ivica, który był jasnowidzem i uzdrowicielem ( podczas sesji dla ludzi wychodził z ciała i patrzył na ich przyszłość , która okazywała mu się w astralu często w sposób symboliczny, pojawiał się tez będąc poza ciałem czasem w kilku miejscach jednocześnie, był wtedy przez ludzi widziany jakby był fizyczny) a może to ktoś inny, w każdym razie coś świetlistego i dobrego – takie moje odczucia.</p>
<p><span style="color: #888888;"><strong>2. Zbyszek:</strong></span></p>
<p>Również zaskoczyło mnie jego spojrzenie. W momencie, gdy ślizgał się wzrokiem po zgromadzonych gapiach, odniosłem również wrażenie, ze patrzył specjalnie na mnie. Po chwili zmieszania, wciągnąłem się w to odczucie i poszybowałem uwaga na środek sali. Zajęty podglądaniem Draco, nie zwróciłem uwagi na zmianę miejsca. Obserwując Draco, komentowałem wewnętrznym dialogiem cale zdarzenie, rozmyślając o celu takie spotkania, również o cenie biletów. Gdzieś we mnie kipiały wątpliwości i i zagnieździł się cień Ironie. Przyglądając się jego twarzy z bliska, postrzegłem jak ulega ona przemianie, Przemalowane błąd włosy stężały w grube i jasne włókna a nad ramionami i głowa, pojawiły się mu czerwone punkty. A generała z niego zrobili.<br />
Przywołałem kogoś niefizycznie z sali, rozmawiając z nim o całym tym przedsięwzięciu. Tak, tak, oczywiście, -odparłem przejęty zaangażowaniem osób na sali. Tez tak bym robił, -wsparłem myślą, pytającego mnie o zdanie, niefizycznego gościa. Następnego dnia prasa dosyć sceptycznie odniosła się do Draco. Rozczarowanie i niespełnione oczekiwania“, takie były przytaczane argumenty w gazecie. Niezwykle zatroskana prasa, zamartwiała się przybyłymi na wózkach inwalidzkich, oczekujących w pierwszych rzędach ciepła życzliwości i niezwykłego cudu, świadectwa boskiej energii i jego opieki.</p>
<p>Wzruszające działo się na sali, pośród setki osób przybyłych z całych Niemiec.</p>
<p>Kilkanaście lat temu, spotkałem znajoma wróżkę, która wprawiała mnie w podobne osłupienie. Kilkadziesiąt metrów dzielącej nas odległości, skróciło się do paru metrów i postrzegałem ją całkiem z bliska, mieszając się dziwnymi odczuciami. Nie postrzegłem wtedy jednak zmiany przestrzeni wokół mnie. Wytrzeszczyłem jedynie oczy ze zdziwienia. Po wielu takich przygodach, uwrażliwiłem się na takie spotkania, rozpoznając nawet rodzaje ludzkiego wzroku, wprawiającego mnie w zadumę i lekki trans. Jest Schwerkraft i Leichtkraft, podszepnął mi raz niefizyczny gość po niemiecku, gdzieś za plecami, gdy świdrowałem przerażonym wzrokiem przechodniów na ulicy. Uf, ale to brzmi fachowo,- pomyślałem pełen podziwu i satysfakcji!</p>
<p>Żarzące się fiołkowym blaskiem oczy, emanujące złotawe ciepło u milusińskich, wywoływały we mnie radość i wesołość, Pytały niepewnie, prosząc o spojrzenie. Dodawały poczucia pewności, napawając zaufaniem. U wielu przechodni, postrzec moglem, iz śpią w duchowej postaci, lub odpoczywają, bezczynnie w umyśle. Zmęczeni, lub rozluźnieni, zamykali wtedy niefizyczne oczy, w swych fizycznych twarzach, powstrzymując wyciek przytroczonej do wzroku energii, mknącej za punktem ich uwagi. Pośród przechodniów spotykałem również osoby o podwyższonej aktywności, Zajęte jakimś znanym jedynie sobie celem, prażyły otoczenie dziwnym ciężarem, wywołując we mnie, w fizycznym planie, ledwo uświadamianą niechęć. Gdy obserwowałem poza ciałem fizycznym, żyjące osoby w ich niefizycznym planie, to dostrzegałem o wiele więcej, rodzaj przepełniającej ich emocji i ich jakość a raczej rodzaj poziomu rozwoju duchowej swiadomosci.</p>
<p>Innym razem, dostrajając się do fizycznego świata, postrzegłem parę osób promieniujących z oczu, wręcz laserowe światło. Jak żarzące kryształy, świeciły ich oczy, emanując na odległość oślepiające mnie białe światło. Poza ciałem fizycznym, wprawiły mnie w zamyślenie i podziw. W ciele fizycznym wprawialo mnie w krótki transu, w którym traciłem ramy fizycznej rzeczywistości. Pytania same się mi nasuwały.</p>
<p>Zafascynowany paranormalnym wytwarzam te złudzenia sami, czy coś w nich się więcej skrywa, coś czego nie rozumie i nie mogę pojąc. Przeprowadzając ze znajomymi wiele prób koncentracja uwagi na wybranej osobie“ wyróżniłem wiele form &#8222;niefizycznego&#8221;oddziaływania miedzy nami.<br />
Zastanawiając się latami nad duchowymi zjawiskami, znalazłem wreszcie zadowalające mnie wyjaśnienie. Żyjemy w złożonej rzeczywistości, składającej się z wielu warstw- światów, do których jaźń może się selektywnie dostrajać, wyłapując z niej interesujące ją fragmenty. Stad ta różnorodność stanów swiadomosci i przedziwne doznania.<br />
Rzeczywistości te cechują całkiem odmienne właściwości a postrzegane przez nas zdarzenia i zjawiska, rozgrywające się w świecie fizycznym są suma wszystkich zadrżeń, rozgrywających się w każdym z tych warstw-światów jednocześnie.<br />
Pomimo wielopoziomowości zdarzeń, sumujemy je, jakby na jednym obserwowanym przez nas monitorze zdarzeń, w jeden pochłaniający nasza uwagę życiowy film. To uproszczenie daje wspaniale rezultaty, umożliwiając nam podejmowanie szybko decyzje, bez konieczności postrzegania jego złożoności.<br />
Jeśli nasza postrzegana rzeczywistość fizyczna jest ich suma, znaczyłoby, ze wszystko czego w niej doświadczamy, możemy rozdrobnić na współdziałające ze sobą części.<br />
Jak to zrobić, by przeprowadzona analiza, utraciła subiektywny charakter, zawierała wewnętrzną spójność i zgodność widoczna dla każdego, bez posadzenia o ugryzienie kleszcza?</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/obserwator-2_6130.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obserwator</title>
		<link>http://cialka.net/obserwator_6095.html</link>
		<comments>http://cialka.net/obserwator_6095.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Oct 2011 22:49:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[sztuka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=6095</guid>
		<description><![CDATA[OBSERWATOR Im głębiej spoglądamy w kosmos, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że jego natury nie da się zrozumieć jedynie przez obserwację galaktyk spiralnych czy wybuchu odległych supernowych. Leży ona znacznie głębiej, a dokładnie w naszym postrzeganiu. Teoria biocentryzmu zakłada, że &#8230; <a href="http://cialka.net/obserwator_6095.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/10/CIALKA-LOGO.jpg"><img class="alignleft size-large wp-image-6100" title="paranormalne" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/10/CIALKA-LOGO-1024x596.jpg" alt="paranormalne" width="640" height="372" /></a></p>
<h2><em><strong>OBSERWATOR</strong></em></h2>
<h3><em>Im głębiej spoglądamy w kosmos, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że jego natury nie da się zrozumieć jedynie przez obserwację galaktyk spiralnych czy wybuchu odległych supernowych. Leży ona znacznie głębiej, a dokładnie w naszym postrzeganiu. Teoria biocentryzmu zakłada, że kosmosu nie da się pojąć nie uwzględniwszy w jego badaniu kwestii życia i świadomości, które go współtworzą…</em></h3>
<p><em>____________________</em><br />
<em> Robert Lanza, Bob Berman, Discover Magazine</em></p>
<p><em>Pomysł ten przyszedł do głowy jednemu z nas, kiedy podczas spaceru w lesie natknął się na wielkiego pająka. Stworzenie utrzymywało się na jednej nitce , starając się wykryć wibracje insekta, który wleciał w jego sieć i starał się oswobodzić. Pająk badał swój wszechświat, jednak wszystko, co znajdowało się poza pajęczyną było dla niego nie do pojęcia. Obserwujący pająka człowiek wydawał się być dla niego taką samą odległą tajemnicą, jaką dla nas są obserwowane przez teleskopy ciała niebieskie. Było jednak w tym coś jeszcze. Ludzkość także siedzi w centrum wielkiej pajęczyny czaso-przestrzeni, której poszczególne nitki tworzą całość za pomocą praw, które mieszkają w naszych umysłach.</em></p>
<p><a href="http://infra.org.pl/nauka/wszechwiat/1162-biocentryczny-kosmos-czyli-wszechwiat-w-oku-patrzcego">http://infra.org.pl/nauka/wszechwiat/1162-biocentryczny-kosmos-czyli-wszechwiat-w-oku-patrzcego</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/obserwator_6095.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Braco</title>
		<link>http://cialka.net/braco_6048.html</link>
		<comments>http://cialka.net/braco_6048.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Sep 2011 23:01:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[STANY ŚWIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=6048</guid>
		<description><![CDATA[&#160;http://www.mu6.com/animated_tree.html Z opisów niefizycznych przygód, blog zamienił się w poradnik malarski. Spisałem w ostatnich artykułach własne spostrzeżenia dotyczące malarstwa i rysunku. Nie zaprzestałem jednak podglądania światów niefizycznych. Robię to nadal, ale zakrywam własne wnioski przed publicznością, nie chcąc się wciągać &#8230; <a href="http://cialka.net/braco_6048.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><div id="attachment_6070" class="wp-caption alignleft" style="width: 650px"><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/09/WIELOSWIAT.jpg"><img class="size-large wp-image-6070" title="odmienne stany swiadomosci" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/09/WIELOSWIAT-1024x608.jpg" alt="odmienne stany swiadomosci" width="640" height="380" /></a><p class="wp-caption-text">Odmienne stany swiadomosci</p></div>&nbsp;<a href="http://www.mu6.com/animated_tree.html">http://www.mu6.com/animated_tree.html</a><br />
Z opisów niefizycznych przygód, blog zamienił się w poradnik malarski. Spisałem w ostatnich artykułach własne spostrzeżenia dotyczące malarstwa i rysunku. Nie zaprzestałem jednak podglądania światów niefizycznych. Robię to nadal, ale zakrywam własne wnioski przed publicznością, nie chcąc się wciągać w mielenie jęzorem. Przeglądając fora ezoteryczne, zdałem sobie sprawę, ze nie znajdę w nich tego czego sam szukam.<div id="attachment_6060" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/09/drzewo-poznania.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-6060  " title="Jabłko Adama z drzewa poznania" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/09/drzewo-poznania-150x150.jpg" alt="Jabłko Adama z drzewa poznanaia" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Jabłko Adama z drzewa poznania</p></div>Najczęściej są w nich anonimowo opisywane niezwykłości i sensacje, naszpikowane uszczypliwymi komentarzami. Psujące nastrój błahostki, staja się temat niekończących dyskusji.<br />
W codziennym życiu spotykam za to ludzi w działaniu, ceniących własne słowa i ponoszących za nie odpowiedzialność. Niektórzy z nich są całym sercem oddani temu co robią, przybierając czasami niezwykłe postawy jak Matka Meera czy Braco.<br />
W zeszłą sobotę bylem na spotkaniu z Braco,<span id="more-6048"></span> które odbyło się w Monachium z setka uczestników. Draco, niezwykła osoba wkroczył po 50 minutach czyjegoś ględzenia na sale, stojąc przez siedem minut na podeście. 50 minut słuchania o jego niezwykłościach i siedem minut patrzenia w tłumie mu w oczy. W milczeniu przyglądał się on zgromadzonym na hali ludziom. Info o Braco:<br />
<a href="http://www.braco-info.com/counter/">http://www.braco-info.com/counter/</a><br />
Ludzie przyjeżdżają do niego z całego świata, licząc na pomoc. Stoją oczarowani jego milcząca postawa, prosząc o skierowanie na nich jego wzroku.<br />
Samym przyglądaniem się wywołuje w ludziach gwałtowne emocje. Co jest tego przyczyna, pytają zapewne dociekliwi. Czy sposób w jaki on postępuje, może w człowieku coś sprawić, czego on w sobie sam nie dokona?<br />
Czy naiwnością jest zaufać mu i czekać stłoczonym w kolejce na spojrzenie z kilkunastu metrów, zagubionym w tłumie? A może lepiej poczytać gazetę, lub obejrzeć rozweselającą bajkę przed zaśnięciem? Opisywane duchowe zjawiska, przezywane w odmiennych stanach swiadomosci są przecież od lat tematem tego bloga. Właśnie to co się dzieje w czasie spotkania z Braco, warte jest zastanowienia. W czasie tego spotkania zagapiłem się odrobinkę i usnąłem, przyglądając się na mój sposób mu z Bliska. Krzycząc niefizycznym głosem pod sam sufit. HALO JEST TUTAJ KTOŚ; CHCIAŁBYM POROZMAWIAĆ, -przywołałem kogoś zainteresowanego moim pytanie.<br />
CDN</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/braco_6048.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

