WSPÓLNE ŚNIENIE. -MALOWANIE TOALETY

1) WSPÓLNE ŚNIENIE

czpla.jpg
Malarstwo scienne Anny.

Przez ostatnie dni testowałem ze Staszkiem -(NP) postrzeganie wzrokiem, dochodząc wreszcie do interesujących wniosków. Programując się na widzenie wieloplanowe, śniłem barwne sceny, bogate w szczegóły. Fragmenty obejrzanych filmów, narzuciły mi w nich fabule. Dwie noce pływałem statkiem po wodnych kanałach. Ożywiając wodny element przyrody unikałem niebezpieczeństw spiętrzającej się nagle wody na spokojnej powierzchni rzek i jezior. Ożywiona baśniowa fabula woda, więziła nieostrożnych śmiałków w zamrożonych kryształach.
Sprawdzając dzisiaj pocztę, znalazłem w skrzynce sporo mali. Herbina spytała o Pomarańcze coś mi sugerując a Anna przysłała swój nowy obrazek namalowany na ścianie. Namalowała pięknego ptaka na dwumetrowej ścianie. Ptak wzbija sie w gore na tle złocieni. Obraz był namalowany w wąskiej toalecie. Uśmiechnąłem się odrobinkę, gdyż wczoraj z kolega sam malowałem u klienta ściany w toalecie na żółto.
Niby nic w tym niezwykłego pomyślałem, oglądając jej zdjęcie, choć zbieżność wydawała mi się wtedy trochę podejrzana.

Zadzwoniłem po chwili do Pomarańczy, chcąc nawiązać z nią kontakt. Odebrał telefon jakiś mężczyzna przepraszając , telefon ma zmieniony i lepiej mailem się z nią skontaktować.
Tak oczywiście, zrobię to bo chce spytać ja o coś. dzwoniąc po chwili do Conchity, słyszę jej rozbawiony glos.
Ach ale miałam sny. Najpierw odwiedziła mnie Pomarańcza z jakimś chłopakiem a później śniła mi się rzeka , jakieś kryształy……
A dzisiaj wylądowałam w wąskiej toalecie, wyobraź sobie! Bylo tam mnóstwo ludzi, wszyscy pytali o coś. Na końcu zobaczyłam tuby gęstej farby i dowiedziałam się jak wy malujecie. Ach tak to robicie , teraz już wiem jak się maluje. Odebrałam te informacje w czasie snu, od środka z wrażeniami. To wy mi te sny podsyłacie:))
Juz wielokrotnie zdarzały się nam takie sytuacje, gdzie w czasie snu wymienialiśmy się doświadczeniami lub informowaliśmy się o nowościach.
Wszyscy to robimy informując naszych bliskich i znajomych połączeni więzią serdeczności.
Teraz jeszcze bardziej wydaje mi się ważne , rozwijanie sztuki świadomego śnienia. Ten drugi świat, dostępna wizjonerom, stać się może nasza druga rzeczywistością, wzbogacając nasze doświadczenia. Zdobycie wiedzy od środka, bez koniecznego żmudnego ślęczenia i szukania samemu jest możliwe w grupie. Dzielimy się doświadczeniami na poziomie ducha, wtłaczając bezpośrednio w pamięć doświadczenia wraz z towarzyszącymi im okolicznościami.

2 myśli nt. „WSPÓLNE ŚNIENIE. -MALOWANIE TOALETY

  1. Anna

    Hej Zbyszku, obrazek w sumie namalowałam dośc dawno w pewnej knajpce o nazwie Hexen Eck co oznacza mniej więcej Kącik czarownic, namalowałam go juz ok sierpnia 2008, ale dopiero teraz jakos tak spontanicznie coś mnie podkusiło żeby ci go wysłac… zupełnie nie wiedziałam ze i ty masz do czynienia teraz z toaletą 🙂 byłam zła ze zdjecie obejmuje ta częśc sanitarną, ale pomieszczenie było tak wąskie ze nie dało sie inaczej… poniewaz ptak podobał mi sie, wysłałam ci go jako prezentacje malarstwa sciennego w moim wykonaniu. Z drugiej strony byłam zła, ze i ta toaleta do tego , potem miałam mase dziwnych mysli, ze ta czapla na tel ugrów przypomina własnie biały paier toaletowy na tle koloru który za dzieciaka opisywało sie jako kolor sraczkowaty…w każdym razie zrobił sie z tego w mojej głowie jakis symbol oczyszczenia… miałam nadzieję ze tylko ja mam takie skojarzenia. Wiesz przy malowaniu przezywam coś jak zachwyt , ale juz niestety po paru dniach szukam przysłowiowej dziury w całym…
    Natomiast z sam knajpką, która zreszta szybko została, bo juz 3 tygodnie po otwarciu zamknieta wiąże sie całkiem ciekawa historia…
    knajpka o malowniczej nazwie Kącik czarownic” była połozona troche w podwórku i daltego dla lepszej reklamy postawilismy na chodniku na desce, naturalnej wielkosci ruda kobietę w zielonej sukni, zeby reklamowała jadłospis dnia,przyczepiany do niej na kartce. Jakoś mnie tak natchneło i taka rudą namalowałam. Juz nastepnego dnia pewne młżeństwo robiło sobie z nią zdjecie bo okazło sie ze dokłdnie przypomina żone tego pana. Pomimo tej reklamy początek był dośc ciezki i niewielu klijentów, potem jeszcze wparowała tam ruda sąsiadka i zaczeła mówic ze nic jej sie nie podoba, ciastka niesmaczne i ze nikt tu nie przyjdzie ze lepiej od razu zamknąć itp, zgnebiona włscicielka zamkneła knajpe w 3 tygodniu po otwarciu, Co sie okazało…z opowiadań innej soąsiadki, owa ruda była pewną bardzo prominetną pania uprawijącą w mieszkaniu powyżej kanajpki, njstarszy zawód świata, przyjmując u siebie prominentów z miastczka, typu szef banku i znany chirurg…jeden z jej klijentów juz nawet zaczoł do knajpki na pierogi wpadać…
    A ja sobie pomyślałam jak ona miała się czuć jak tu pewnego razu pod jej oknem wyrósł szyld- Hexen Eck -Kącik czarownic, na nim dwie rude rusałki trzymające patelnię, natowmiast kilka metrów dalej na chodniku staneła jej podobizna z jadospisem na sukience…
    widac nie spodobało sie jej to wcale:)

  2. Conchita

    Lol :):). Mogę tylko dodać, że w moim śnie miałam ochotę skorzystać z toalety zgodnie z przeznaczeniem, ale ciągle przychodzili mi ludzie pytać się o świadome śnienie. W końcu wyszłam z toalety i usiadłam z mężem przy kawiarnianym drewnianym stoliku, przy którym były drewniane ławki. Patrzę – a tu obok farby na ścianie, w przegródkach poukładane. Były o konsystencji musu – otwarłam sobie w kolorze ugru chyba:). Pomyślałam, że takimi farbami malujecie (miałam na myśli Zbycha i kogoś jeszcze). Technika mi się jakaś dziwna przyśniła, że coś było dowiązane do pędzla, czy farby, tak by farba miała jakąś prowadnicę… Nie było to zbyt wyraźne:)…

    Pozdrawiam malujących!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *