13 LAT SZALENSTWA zaowocowało doświadczeniem
13 maj 2008 napisał Zbyszek
Ciałkami zajmuje się już 13 lat. Niestrudzenie wraz z niefizycznymi przyjaciółmi sprawdzałem krok po kroku niefizyczne dymensje.Towarzyszyli mi za dnia jak i w nocy. Dziękuje wam niefizyczni przyjaciele. Została mi jeszcze ostania dymensja ,który znam juz co prawda od lat ale nie analizowałem jej zafascynowany niefizycznym światem.
Czas na zmiany w moim życiu. Czas na prace w realu i podrożę po świecie .Pragnę zobaczyć świat jak niemowlak i zapoznać się z nim od nowa , zapominając to co dowiedziałem się o moich niefizycznych częściach.
Ruszam w dalekie fizyczne wyprawy po świecie jako karierowicz , podróżnik, tata i sąsiad. Będę grał w piłkę , objadał się pomarańczami i oglądał gwiazdy popijając piwko. Będę spotykał ciekawych ludzi i na czas robił podatki.
-życzcie mi szczęścia.
Co jakiś czas popisze coś o moich przygodach.
1 dzień – relacje
Już pierwszego dnia postrzegłem duże zmiany. Przyglądając się łapczywie przedmiotom w realu ,zaczalem uaktywniać czakry głowy. Wysiłek związany z koncentracja , wyciszył wieloletnie poszukiwania w moim umyśle. Uf -ale to pożerało cala moja energie.Ta obsesja obserwowania wewnętrzny procesów.
Samo przypatrywanie się bez wnioskowania ,przytrzymało wszystkie wędrujące moje części wewnątrz ciała. Gromadzona a nie trwoniona energia na nieświadome odwiedzanie fokusów, wywołało natychmiast wzrost świadomości w czasie snów. Budziłem się po każdym śnie i wpadałem w kolejne sekwencje senne. Stan lenistwa umysłowego jest bardzo pomocny przy osiąganiu oobe. Nie bez powodu powtarza się by wyciszyć wszystkie myśli i zagubić w bezruchu.
Ma to jednak wielka wadę. Gdy trwa zbyt długo to podróżnik koncentruje się na przygodach w poza , tracąc możliwość pojmowania rozgrywających się zjawisk na zewnatrz niego.
.. ………..Czesto zdarza się uzdolnionym podróżnikom, wypieranie poznanych związków przyczynowych z pamięci ,poznanych za życia na ziemi tymi nie do ogarnięcia a poznanymi w głębi wszechświata. Traca oni wtedy wgląd w przyporządkowane systemom zasady- tracąc orientacje bez kompasu.
………….Troche o fazowaniu
Przeglądam wszelkie wyjaśnienia dotyczycie fazowania i ciągle jestem z ich opisów nieszczęśliwy .Nie wychwytują one zakulisowych mechanizmów i stawiają postrzegającego przed ograniczonym, nieruchomym monitorem wydarzeń. Jak w rzeczywistości fizycznej psycholodzy ,tak podróżnicy wyciągają z postrzeganego, wszystkiego co jest dla nich możliwe do postrzeżenia. Powoduje to zrównanie wiele różnorodnych zjawisk i wymieszanie ich w jednym kuble.Fazowanie zabija własne dzieci i czyniąc mało przydatnym oobe w życiu codziennym. Niskie fazy zasługują na szczególne badania .W nich ukryty jest klucz. Fazowanie nie trzyma się kupy i szkodzi oobe rebelii.
Stawia podróżnika w stan bezmyślności i skuwa mu rozum. Wyjaśnia zbyt mało i sie nie przyjmie na dłuższa metę.
Konieczne będzie wprowadzenie większej introspekcji i obserwacji zjawisk rozgrywających się na zewnatrz śniących .
Niskie fazy – to piaskownica często słyszałem . Tak, oczywiście piaskownica, ale najpierw trzeba babki z piasku poklepać by brać się za budowanie mostow.
W ciągu roku przedstawię poszerzona wersje oberebeli II
——-
W następnym poście opisze moje spotkania z niefizycznymi istotami .
Jeden komentarz do “13 LAT SZALENSTWA zaowocowało doświadczeniem”
Skomentuj
Musisz być zalogowany aby komentować.
Miło przeczytać, że nawet największy fan podróży niefizycznych docenia i ten realny, równie piękny, świat (dymensję) – powodzenia w fizycznych podróżach i ogromu wrażeń życzę!