Postrzeganie nadzmyslowe

 

Odpowiedz na pytanie.

Gdzie jest granica miedzy zmyślaniem a rozmawianiem z duchami? Jak rozróżnić twory własnej wyobraźni od podpowiedzi duchów?

Dobrze poćwiczyć wymyślanie historyjek, opowiadanie bajek. Obserwować jak myśli napływają, gdy staramy się wymyślić następne zdanie, gdy stare jest jeszcze nie ukończone, wymowione do konca.. Czytać tekst na głos i wybiegać oczyma ociupinkę do przodu, zanim się wypowie czytane zdanie.

Wtedy my to robimy. Gdy mówi  do nas duch, to brak nam  zniecierpliwienia , ze nie wiemy co będzie jako następne. To następne samo się robi, bez wysiłku . Cos nas prowadzi i treść myśli napływa samoczynnie.  Często towarzyszy nam również odczucie większego ruchu w umyśle, to ruszają się nasze ciała niefizyczne, wprawione w ruch obecnością jakiegoś ducha. To narzucanie wtlaczanie w nas  myśli z zewnątrz, odciąża nasza uwagę i możemy z większa koncentracja zając się samym obserwowaniem , nie odczuwając już potrzeby dociągania tresci mysli, by była klarowna i na czas nam napłynęła, by ja w pełni ukształtować. Obserwowana akcja jakby sama się robi.

A wiec, by postrzec różnice, czy to  prowadzenie czyjegoś ducha w naszych myślach, należy przeżyć rożne warianty rozmyślania- zmyślania i porównać. Osoby potrafiące rysować, czy malować znają dobrze momenty, gdy nie wpada żaden pomysł na obraz do głowy. Taka swoista pustka, wzniecająca obawy, iż nie uda się   rozbudzić wyobraźni na czas i rozterka rozedrze serce, przed baulaym  płótnem czekajacym  na decyzje, to tez my.

Nic, pustka w głowie, żadnego konceptu, gdy  tym czasem  szukamy rozwiązania  na palące nas problemy. Nie pojawia sie żaden ratunek. Właśnie w takich  chwilach jesteśmy sami , tworząc nowe koncepcje, w oparciu o nasze zdolności którymi dysponujemy  w danej chwili. Gdy towarzyszy nam duch, czesto pojawia się niezwykła swoboda i lekkość w tym co robimy.  Jakby ktoś nas prowadził za rączkę a my bysmy wykonywali beztrosko jakaś czynność , nie myśląc co będzie jako następne.

W momencie dialogu z duchem, może  nam się również zmienić stan świadomości. Świadomość jakby pęcznieje, wyostrza się, nabiera głębi przestrzennej, Pod powiekami przybywa powietrza i plaska ciemność staje się nagle bardziej widoczna.  Odzyskujemy wtedy duchowe zmysły,, wzbogacając  nowymi odczuciami   obserwowane doznania. Osoby zmieniające stany świadomości wielokrotnie docierają do swoich talentów. Postrzegają, iż potrafią wykonywać czynności z większą łatwością. Wtedy odcinają się częściowo od ograniczeń ciała fizycznego wykonując ja bez skrepowania. Takie momenty są często wywoływane również obecnością ducha w naszym pobliżu. Nie same  zdolności, ktore  najczęściej do nas nalezą a łatwość w osiąganiu  stanu, w którym wykonujemy je z łatwością.

Przeszkoda w rozmowie jest pragnienie zrozumienia co do nas jest mówione, lub przekazywane. Gdy nie rozumiemy przekazu, to zaczynamy interpretować usłyszane, czy postrzeżone. Wtedy naciągamy, kojarząc informacje z tym co sami wiemy i co najlepiej pamiętamy. Myśli napływają same ,choc wymuszone checia zrozumienia, uzupełniając brakujące naszym zdaniem informacje. Wtedy wdzierają się błędy w dialogu a my interpretujemy niewłaściwie docierające do nas myśli . Z#Podobnie ze zjawiskiem telepatii, ktore możemy postrzec na codzien, gdy nasi żyjący znajomi, czy bliska  rodzina, rozmyśla o nas. Pojawia się w naszej głowie wtedy myśl o kimś, jakbyśmy zagościli w umyśle czyjaś obecnośc.  Tak odbieramy czyjes mysloksztalty w poblizu, lub chwilowo szybujaca przy nas ich jazn. Postrzegamy to , gdy ta osoba zadzwoni do nas  po chwili. Takie momenty są bardzo ulotne i umykają z pamięci wkrótce po samym kontakcie, nie pozostawiając zadanych wyraznych slajdowy. Przypomina to troche  umykanie tuz po przebudzeniu snu.

 

Minigolf, farby swiecace

Odnosnik do kunstareny z artykulem o malarstwie swiecacym.

 

http://kunstarena.com/wp-content/uploads/2017/01/Schwarzlicht.jpg

http://kunstarena.com/wp-content/uploads/2017/01/schwarzlicht-minigolf.jpg

http://kunstarena.com/wp-content/uploads/2017/01/Schwarzlicht-Minigolf.jpg

http://kunstarena.com/wp-content/uploads/2017/01/Minigolf-Indoor-Funpark-Pleinfeld.jpg

Minigolf, Schwarzlicht, Indoor Funpark Pleinfeld

Lasertag , malarstwo swiecace

Szalone korytarze

http://kunstarena.com/wp-content/uploads/2014/11/Lasertag-Schwarzlicht.jpg

http://kunstarena.com/wp-content/uploads/2014/11/Lasertag-Schwarzlicht-1.jpg

http://kunstarena.com/wp-content/uploads/2014/11/Lasertag-Schwarzlicht-Indoor-Funpark-Pleinfeld.jpg

http://kunstarena.com/wp-content/uploads/2014/11/Lasertag-Schwarzlicht-N%C3%BCrnberg.jpg

http://kunstarena.com/wp-content/uploads/2014/11/Lasertag-Schwarzlicht-M%C3%BCnchen.jpg

http://kunstarena.com/wp-content/uploads/2014/11/Lasertag-Schwarzlicht-Frankfurt.jpg

 

Lasertag, Schwarzlicht, Indoor Funpark Pleinfeld

zdjecia daja sie powiekszyc.

Malarstwo ścienne

 artystyczne malarstwo ścienneMalarstwo iluzyjne
Ograniczenie czasu na realizacje i wymagania klienta, stojącego za plecami zmusza do większego wysiłku, niż malowanie w domu. Właśnie ta koncentracja oczekującego klienta, dostarcza mi sporo siły, by wywiązać się z zadania. Oczywiście przeżyłem wiele przygód na budowach, poznając wspaniałych ludzi jak i typków z pod ciemnej gwiazdy. Dodatkowo konkurencja obrzydza prace. Przebijane śrubą opony w aucie, obgadywanie, oczerniania, byle tylko zniechęcić klientow do konkurencyjnego malarza. Gdy w grę wchodzi wymuszana prowizja, praca staje się czasami nie do wykonania. Hahna, ileż to się nasłuchałem niezwykłych historyjek, jak to walczą ludzie o zlecenia. Szczególnie południowcy są niezwykle prężni, w zastraszaniu , wykorzystaniu partnerów. Wypłacanie należności urasta do problemów kosmicznych, gdy inwestujący nie mając pieniędzy pragną za wszelka cenę otworzyć najpiękniejszy . na pól kontynent a obiekt. Szczególnie młodzi malarze maja ciężko.

Malarstwo iluzyjne

Przez pierwsze 10 lat miałem do 30% niewypłacanych zleceń. Przyjdź za tydzień, albo najlepiej jutro, bo zapomniałem, albo już bank zamknięty. Czasami ratowałem się umoczona w farbie rolka,, tak dla postrachu trzymając ja w ręce,, iż mi obojętne, bo zamaluje, . Ale oczywiście , przed 40 mało kto bierze poważnie malarzy.
Teraz , gdy przekroczyłem 50-tke układa mi się samo, realizuje w krótszym czasie zlecenia a i ludzi lepiej poznałem. Gdy trafiam na narwańca, ustępuje mu z drogi, nie podejmując się zlecenia. Czytaj dalej

Wyobraznia

Mam zmajoma co jak sie rozkreci to zameczy kazdego swoimi wizjami. podgladam ja az do utracenia cierpliwosci, wtedy zaczynam na nia krzyczec a ona nic jakby nie sluchala i gada swoje dalej. Obojetne jej czy masz ochote ja sluchac. Ona jest jakby na mownicy, jakims straganie i pchajac w powietrze, coraz szybciej I szybciej. Mam podobnie w pracy z pedzlem.. Jak sie rozkrece to rece same prowadza, latam po drabinach pelen energii. Czytaj dalej

Kwantowa rzeczywistosc

Audycja na Radiu Paranormalium

Debata (nie)kontrolowana 19 czerwca 2016: fizyka z pogranicza i zagadki świadomości

W najbliższą niedzielę 19 czerwca w kolejnej „Debacie (nie)kontrolowanej” porozmawiamy o szeroko rozumianej fizyce z pogranicza i zagadkach świadomości. Gościem specjalnym audycji będzie pani doktor Danuta Adamska-Rutkowska, autorka książki „Kwantowa rzeczywistość”. Start audycji, jak zawsze, o 19:00. Już teraz gorąco zachęcamy do nadsyłania pytań i słuchania na http://www.paranormalium.pl/

Wlasnie przeczytalem 200 stron ksiazki zbierajac wnioski. Nawet ciekawie sie czyta.

Z tymi cialami i gestosciami , by sobie je jakos bardziej wyobrazic, to dobrze uzmyslowic, iz sa one jakby poziomami naszego umyslu. To, to co w nas odczuwa i mysli, tojuz te wlasnie plany w nas samych.  Ciezko ludziskom sie polapac co maja na mysli fascynujacy sie tymi duchowymi zjawiskami. Opisy ich przygod wygladaja jakby  rozgrywaly sie wylacznie w glowie, w wyobrazni. Stad sa bagazelizowane, stad tyle szyderstwa i nieporozumien. Jakby przelknac ze takie to proste I , ze oni pisza to co w nas jest swiatem wyobrazni, to by ludziska jakos przelkneli to ezoteryczne, Punktem spornym jest to wzmocnienie znaczenie wewnetrznych przezyc. Ezoterycy nadaja im szczegolnego miejsca. To miejsce jest dla nich realne, istniejace poza glowa, czy mozgiem. Oni upsychiczniaja caly swiat. Tutaj kolejny zgrzyt, czyli kolejne nieporozumienie dla nieezoteryka. Gdy myslimy swiat, to kazdy leci zaraz oczami przez okno, na znajomych rozsianych po swiecie , konczac na filmach o kosmosie z telewizora. I takie to mamy o nim wyobrazenie.
Ech a co ja poradze, ze sa gestoscii ze to takie trudne w polapaniu:)))
Brakuje dobrych pisarzy, by jakos to wysuplali.

Pomoc bliskim

Jak pomagac bliskim, by sie nie usiekali? Kilkadziesiat lat bezradnosci, hm … Sam mialem jako dzeicko nerwice. potem podgladalem ja u moich dzieci, hm tez za bardzo nie umialem zaradzic. Troske rodzicow widac wszedzie, dookola. Co niektorzy traca cierpliwosc i wlamuja sie do zabarykadowanej corki , syna, krzyczac z bezradnosci DLACZEGO TAKA JESTES, TAKI JESTES!!!. powoli ogarniam zadadnienie, szukajac rozwiazania. Czytaj dalej

Czy duchy strasza?

Duchy raczej nie strasza, no chyba ze na mnie trafisz:)) sam nie wiem skad u mnie taka nutka do psocenia. Bierze sie to chyba z tego zdziwienia ludzi, gdy trafia na manifestacje paranormalnego, ten ich sceptycyzm, to ich niedowierzenie, gdy stoi naprzeciw nich jakis przezroczysty koles i macha rekoma. Jasne ze sa duchy bez ciala fizycznego, te obdarte z miecha, te bez krwi, czyli z wody na 90 % zawartosci w sobie. Duchow jest wiecej iz tych zywych, tyle ze sa zajeci swoim, to i nie da sie tak latwo z nimi dogadac. Duchy tez „widzisz”, jak kazdy, tyle ze nie wykazujesz nimi zainteresowania , stad ignaruja ciebie.
Jak sie ducha widzi, postrzega go?
A roznie. Moze dmuchnac ci po gebie, wzrosnac na chwilke swiadomosc, cos zaburczec pod uchem. Zmienia sie to , gdy sie zeinteresujesz wlasnymi zmyslami, gdy rozbudzisz postrzeganie, poszerzysz perecepcje, czyli orientacje. Wtedy widac galami mysloksztalty, czyli twory ich wyobrazni, lub ksztalt, ktory sobie przyjeli . Gadanie z nimi to jak czytanie ksiazek, wciagniesz sie w nie , to tracisz odczucie rzeczywistosci i mysli mkna same, jakby je ktos napedzal. Tak wlasnie sie z nimi gada, no gdy sie ich nie postrzega wyraznie. Gdy slepota duchowa, to widzi sie je jedynie tak troszeczke, jak splaszczonych przez telewizor aktorow, na monitorze wyobrazni, gdy mozliwe jest jeszcze, oprocz tego ,postrzeganie ich ich jakby na zywo, w czasie krecenia o nich samego filmu